Lech Poznań został wciągnięty do ciekawego porównania poza Ekstraklasą. Były napastnik Legii wskazał, jak wysoko mistrz Polski mógłby celować w innej lidze.

    Nikolić broni poziomu MLS

    Transfer Roberta Lewandowskiego do Chicago Fire sprawił, że w Polsce znów mocniej zaczęto mówić o MLS. Jednym z tych, którzy dobrze znają tę ligę, jest Nemanja Nikolić. Były napastnik Legii Warszawa po odejściu z Ekstraklasy grał właśnie w Chicago Fire.

    Reklama

    Nikolić nie ukrywa, że irytują go opinie osób, które z góry obniżają wartość amerykańskich rozgrywek. Jego zdaniem MLS nie jest ligą z europejskiego topu, ale też nie zasługuje na traktowanie jej jako słabej.

    – Najbardziej denerwują mnie ci, którzy nigdy nie widzieli meczu MLS, ale rozprawiają jaki tam poziom słaby. Gdyby był taki słaby, to na przestrzeni tylu lat nie ściągnąłbyś tu Messiego, Lewandowskiego i 100 innych mega gwiazd. To jest Ameryka, tu ma być show. A do tego gwiazdy są niezbędne – powiedział Nemanja Nikolić w rozmowie z Goal.pl.

    Były piłkarz Legii zwrócił uwagę, że zawodnicy trafiają do MLS nie tylko ze względów sportowych. Duże znaczenie ma też życie w Stanach Zjednoczonych i specyfika całego projektu. Mimo to ocenił, że liga ma solidny poziom.

    Lech Poznań mógłby bić się o mistrzostwo

    Nikolić został zapytany także o porównanie MLS z Ekstraklasą. W odpowiedzi wskazał Lecha Poznań, czyli mistrza Polski.

    – Zawsze trudno porównuje się ligi, ale powiem tak: Lech Poznań na pewno walczyłby o tytuł w MLS, ale nie mam pewności, czy by ją wygrał – ocenił.

    To mocna opinia, bo pokazuje, że według byłego napastnika Legii czołowy polski klub nie byłby w MLS tylko dodatkiem do stawki. Jednocześnie Nikolić nie przesądził, że mistrz Ekstraklasy od razu zdominowałby rozgrywki.

    Serb z węgierskim paszportem wie, o czym mówi. W Legii zdobył 40 bramek w 56 meczach, a później potwierdził skuteczność w Stanach Zjednoczonych. Został drugim najlepszym strzelcem w historii Chicago Fire i jedynym piłkarzem tego klubu, który sięgnął po koronę króla strzelców MLS.

    Właśnie dlatego jego słowa mają dodatkową wagę. Nikolić zna Ekstraklasę, zna MLS i nie sprowadza tej dyskusji do prostego hasła, że jedna liga jest lepsza od drugiej. Według niego Lech miałby w Stanach Zjednoczonych realne argumenty, ale walka o tytuł nie oznaczałaby gwarancji mistrzostwa.

    Reklama