Zażegnanie kryzysu
Przed meczem z GKS Katowice drużyna z Krakowa była w fatalnej dyspozycji. Na siedem spotkań wiosną Pasy wygrały ledwie raz i to z ostatnią w tabeli Termalicą Bruk- Bet Nieciecza! Po tym zwycięstwie nadeszła seria trzech remisów z rzędu, a potem seria trzech porażek z rzędu.
Każdy kto chciał złapać formę musiał czekać na starcie z Cracovią. Punkt znalazł Widzew, ale taka Legia czy Piast zamieszanie w walkę o utrzymanie potrafiły wygrać. Nawet Wisła Płock będąca w kryzysie wywalczyła komplet punktów.
Wydawać by się mogło, że mający dobry okres GKS Katowice punktów z Cracovią nie straci, a stało się inaczej. Podopieczni Luki Elsnera postanowili jednak sprawić psikusa i zwyciężyć po golu strzelonym z rzutu karnego przez Ajdina Hasicia.
O co gra Cracovia?
Patrząc na tabelę PKO BP Ekstraklasy niełatwo się połapać w tym w jakim położeniu jest dana drużyna. W jednej kolejce może być kandydatem do pucharów, by już w następnej czuć oddech ze strefy spadkowej. Cracovia zwycięstwem z GKS Katowice bardzo uspokoiła swoją sytuację, bo ta w przypadku porażki powodem do zmartwień.
Wygrana pozwoliła nie tylko złapać powietrza, ale i zbliżyć się do górnej części tabeli. Od miejsc gwarantujących puchary dzieli zespół z Krakowa tylko zwycięstwo. Przykładowo Jagiellonia ma tylko 4 punkty przewagi nad Pasami!
Z drugiej strony do końca sezonu pozostało jeszcze trochę meczów. Sześć punktów dzielących Cracovię od strefy spadkowej wciąż wydają się być niepokojące. Niby tych drużyn pod spodem trochę jest, ale one często punktują.
Trudny kwiecień
Do końca sezonu pozostało jeszcze osiem spotkań. Patrząc na kalendarz gier jaki czeka w najbliższym czasie Cracovię, to drużyna będzie musiała się obudzić.
Na początek trudny wyjazd do Zabrza, czyli mecz z walczącym o puchary Górnikiem. Następnie u siebie mecz z będącą w kryzysie Arką Gdynia i zaraz potem wyjazd do Częstochowy. Trudno raczej się spodziewać, by ekipa Luki Elsnera nagle włączyła się do walki o puchary, choć bliżej jej do nich niż do walki o utrzymanie.
Cracovia aspiruje do drużyny ze środka tabeli, chyba że ostatnie zwycięstwo to jedynie wypadek przy pracy. Wtedy końcówka sezonu może być w Krakowie bardzo nerwowa.