Misiura odpowiedział po odejściu z Wisły Płock
W Wiśle Płock doszło w ostatnich dniach do dużych zmian. Z klubem rozstali się prezes Piotr Sadczuk, dyrektor sportowy Radosław Kucharski oraz trener Mariusz Misiura.
Najwięcej emocji wśród Kibiców wzbudziło odejście szkoleniowca. Wisła pod jego wodzą awansowała do Ekstraklasy, a następnie jako beniaminek zajęła ósme miejsce w lidze. Mimo tego współpraca nie będzie kontynuowana.
Po stronie klubu pojawiła się narracja, że trener otrzymał kontrakt życia i dlatego nie zdecydował się zostać w Płocku. Misiura przedstawił jednak inny obraz sytuacji w oświadczeniu opublikowanym za pośrednictwem portalu Nafciarski.pl.
Według szkoleniowca jego intencją nie było odejście. Trener twierdzi, że w kwietniu chciał podpisać nową umowę i dalej prowadzić drużynę w kolejnym sezonie.
– W kwietniu moją intencją nie było odejście z Wisły Płock. Moją intencją było podpisanie nowego kontraktu i dalsze prowadzenie drużyny w kolejnym sezonie – napisał Mariusz Misiura.
Kluczowe miało być zaufanie
Misiura wskazał, że 12 kwietnia osiągnięto porozumienie w sprawie nowego kontraktu. Przy rozmowach mieli uczestniczyć prezes Piotr Sadczuk, wiceprezes Maciej Wiącek, dyrektor Radosław Kucharski oraz sam trener.
Z relacji szkoleniowca wynika, że ustalono warunki współpracy, a nowa umowa miała obowiązywać od 15 kwietnia. Trener miał też otrzymać informację, że warunki zostały zaakceptowane przez Radę Nadzorczą.
Problem polegał na tym, że kontrakt nie został mu później przedstawiony do podpisu. To właśnie ten moment miał zmienić jego podejście do dalszej pracy w klubie.
– Powodem była utrata zaufania i poczucie, że ustalenia zawarte 12 kwietnia nie są traktowane poważnie – wyjaśnił Misiura.
Dopiero później trener miał zacząć rozważać odejście z Wisły. W swoim oświadczeniu zaznaczył, że nie wynikało to z lepszych warunków finansowych ani wcześniejszej propozycji z innego klubu.
Po kilku dniach Wisła miała przedstawić mu nową ofertę, ale według Misiury różniła się ona znacząco od wcześniej ustalonych warunków.
Szkoleniowiec kończy pracę w Płocku po dwóch sezonach. Jego kolejnym klubem ma być Motor Lublin, z którym ma podpisać trzyletnią umowę.