Mateusz Klich po porażce Cracovii z Wisłą Kraków odniósł się do faulu zakończonego czerwoną kartką. Po obejrzeniu powtórek przyznał, że zagranie wyglądało gorzej, niż sądził na boisku.

    Klich po obejrzeniu powtórek

    Mateusz Klich w wypowiedzi dla WP SportoweFakty wrócił do przewinienia, za które został wyrzucony z boiska w derbach Krakowa. Pomocnik Cracovii ocenił swoje zachowanie krytycznie i przewiduje, że konsekwencją może być nieobecność w kilku kolejnych meczach.

    Reklama

    Do zdarzenia doszło w doliczonym czasie przy prowadzeniu Wisły 2:1. Klich chciał zatrzymać kontratak i kopnął rywala od tyłu w nogę. Szymon Marciniak pokazał mu czerwoną kartkę, a po faulu doszło do konfrontacji zawodników i członków obu sztabów.

    Czytaj także

    – Z boiska myślałem, że to nie wyglądało tak źle, ale widziałem powtórki i to faktycznie było bardzo bardzo złe – powiedział Mateusz Klich.

    36-latek tłumaczył, że w końcówce kierowały nim emocje i chęć niedopuszczenia do trzeciej bramki dla rywali. Zarazem przyznawał, że jako doświadczony zawodnik nie powinien był zachować się w taki sposób.

    Derby miały dla niego szczególne znaczenie. W Cracovii wychowywał się piłkarsko od trzynastego roku życia, przechodząc przez drużyny młodzieżowe. Na kolejny występ przeciwko Wiśle po wyjeździe z Polski czekał 15 lat.

    Porażka 1:2 z 6 listopada była ósmą przegraną Cracovii w ligowym sezonie 2026/27. Po 14 meczach drużyna ma 12 punktów i trzy zwycięstwa. Klich podkreślał, że niezależnie od kolejnych przeciwników zespół musi poprawić grę.

    Reklama