Mateusz Borek ocenił sytuację Górnika Zabrze
Górnik Zabrze po raz pierwszy od 25 lat wystąpi w finale Pucharu Polski. Rywalem zespołu Michala Gasparika będzie Raków Częstochowa.
Na antenie Kanału Sportowego Mateusz Borek zwrócił uwagę na różnicę w liczbie rozegranych meczów. Raków ma za sobą występy w Ekstraklasie, Pucharze Polski oraz europejskich pucharach.
– Zastanawia mnie, czy będzie miało znaczenie to, że Raków Częstochowa rozegrał 13 spotkań więcej. Dla Rakowa to jest 49. mecz. Dla Górnika to mecz nr 36 – powiedział Borek.
Dziennikarz przypomniał też dorobek trenera zabrzan.
– Trzeba powiedzieć, że Michal Gasparik ma niezwykły talent do wygrywania pucharów i finałów. Trzy razy wygrał Puchar Słowacji ze Spartakiem Trnawa – dodał.
Górnik Zabrze przed finałem Pucharu Polski z Rakowem
Borek podkreślił, że obecny czas może być dla Górnika przełomowy. W tym kontekście wspomniał o Lukasie Podolskim, stadionie, kibicach oraz trwającym procesie prywatyzacji.
– Moim zdaniem to jest wielki czas Górnika Zabrze. Przyjechał Lukas Podolski, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Jak chłopak z Sośnicy obiecał, to tak uczynił – stwierdził.
Według dziennikarza Podolski miał duży wpływ na to, co dzieje się wokół klubu.
– Niewielu spodziewało się tego, że „Poldi” zostanie w Górniku do 41. roku życia, że będzie miał w sobie upór i determinację, by doprowadzić do prywatyzacji – mówił Borek.
Górnik nadal liczy się w walce o wysokie miejsca w Ekstraklasie. Borek zwrócił uwagę, że klub może walczyć o mistrzostwo Polski i podium, a 23 maja powinien zakończyć się proces prywatyzacji.
– Dzisiaj fakty są takie, że za parę godzin Górnik może dokonać wielkiej rzeczy po wielu latach – podsumował.
Finał Górnik Zabrze – Raków Częstochowa rozpocznie się w sobotę o godzinie 16:00.




