Grał w Bundeslidze, a Górnik Zabrze nie ma z niego pożytku
Górnik Zabrze nie będzie najlepiej wspominał Śląskiego Klasyku w rundzie wiosennej PKO BP Ekstraklasy. Na stadionie w Katowicach przegrali z miejscowym GKS-em aż (1:3) mimo że z perspektywy meczu to goście byli stroną dominującą. Michal Gasparik zasugerował na konferencji, że przegrała lepsza drużyna.
Trener Górnika Zabrze dostał pytanie o występ Roberto Massimo. 25-latek trafił do klubu przed startem sezonu, ale w 8 meczach nie zdobył ani jednego gola, a nawet nie zaliczył asysty. Gasparik nie ukrywał rozczarowanie jego postawą. Otwarcie skrytykował byłego zawodnika VfB Stuttgart czy Greuther Furth.
„Ponownie nic nie pokazał. Rozmawiamy o Massimo, który był w Bundeslidze. Zagrał tam 50 meczów i czekam, aż coś pokaże, bo jak ktoś grał w 1. Bundeslidze i 2. Bundeslidze to nie jest jakiś piłkarz z pierwszej łapanki” – powiedział Michal Gasparik na konferencji prasowej.
Massimo ma na swoim koncie 42 spotkania w Bundeslidze oraz 50 meczów na jej zapleczu. Górnik Zabrze płacąc za niego 300 tysięcy euro, z pewnością oczekiwał po nim dużo więcej. Po porażce z GKS-em Katowice sytuacja w tabeli PKO BP Ekstraklasy wciąż jest dla nich korzystna, bowiem zajmują 4. miejsce.