Górnik wciąż odczuwa brak Sowa
Górnik Zabrze w rundzie wiosennej nie punktuje tak dobrze jak jesienią. Zabrzanie zdobyli dotąd tylko pięć punktów i znajdują się w dolnej części tabeli rundy wiosennej PKO Ekstraklasy. Trener Michal Gasparik uważa jednak, że nie ma powodów do paniki.
Jednocześnie szkoleniowiec wskazał jeden z ważnych powodów problemów w ofensywie. Jego zdaniem zespół wciąż odczuwa brak Ousmane Sowa, który zimą został sprzedany do duńskiego Brøndby.
– Wiem, że każdy teraz o tym pisze. Trzeba jednak pamiętać, że odszedł nasz najlepszy piłkarz. U nas kluczowy był Sow. Miał liczby – strzelał bramki i miał asysty – przyznał Gasparik.
Senegalski skrzydłowy był jednym z objawień jesieni w Ekstraklasie i szybko stał się ważną postacią drużyny z Zabrza. Po jego odejściu sztab szkoleniowy wciąż próbuje znaleźć najlepsze rozwiązanie na skrzydłach.
– Wszyscy widzą, że szukamy optymalnego rozwiązania na tych pozycjach, bo na razie go nie mamy – dodał trener Górnika.
Zabrzanie w najbliższej kolejce zmierzą się z Rakowem Częstochowa. Spotkanie odbędzie się w niedzielę na stadionie przy ulicy Roosevelta.

