Lech Poznań odpadł z Pucharu Polski. Frederiksen tłumaczy swoją decyzję
Lech Poznań nie zagra w tym roku w finale Pucharu Polski. W ćwierćfinale drużyna z Poznania przegrała na własnym stadionie 0:1 z Górnikiem Zabrze.
Decydująca okazała się bramka zdobyta w 41. minucie spotkania. Mimo kilku okazji gospodarze nie potrafili doprowadzić do wyrównania.
Najlepszą szansę na zmianę wyniku miał w 78. minucie Joel Pereira. Obrońca Lecha podszedł do rzutu karnego, jednak nie zdołał pokonać bramkarza rywali.
Po meczu trener Lecha Niels Frederiksen przyznał, że decyzja o wyznaczeniu Portugalczyka na wykonawcę rzutu karnego należała do niego.
– To była moja decyzja. Takie rzeczy w piłce się zdarzają. Zazwyczaj radzi sobie dobrze, dziś nie wykorzystał karnego. Mikael Ishak też nie trafia wszystkich rzutów karnych – powiedział szkoleniowiec.
Duńczyk zaznaczył jednak, że nie chce sprowadzać porażki wyłącznie do tej jednej sytuacji.
– Może mogłem przeprowadzić więcej zmian. Brakowało nam energii na boisku. Byliśmy blisko zwycięstwa, ale powinniśmy poradzić sobie lepiej – dodał.
Po odpadnięciu z krajowego pucharu Lech Poznań będzie mógł skupić się na walce w lidze oraz rywalizacji z Szachtarem Donieck w Lidze Konferencji.