Decyzja Legii Warszawa o rozstaniu z Arturem Jędrzejczykiem wywołała ogromne emocje wśród kibiców. Choć klub zapowiedział specjalne pożegnanie kapitana na początku nowego sezonu, w komentarzach dominują głosy rozczarowania sposobem zakończenia współpracy z klubową legendą.

    Kibice nie kryją rozgoryczenia po decyzji Legii

    Legia Warszawa oficjalnie poinformowała o zakończeniu współpracy z Arturem Jędrzejczykiem. Klub podkreślił zasługi wieloletniego kapitana i zapowiedział jego uroczyste pożegnanie na początku nowego sezonu.

    Reklama

    To jednak nie uspokoiło nastrojów wśród kibiców. Pod wpisem Legii szybko pojawiły się setki komentarzy, a wielu fanów zwracało uwagę przede wszystkim na sposób, w jaki doszło do rozstania z jednym z najbardziej utytułowanych zawodników w historii klubu.

    „Jak można w taki podły sposób rozstać się z legendą klubu?! Pożegnanie w trakcie meczu nowego sezonu, w którym on nie będzie mógł zagrać choćby minuty, to żadne pożegnanie. Jak Legia wiedziała, że z nim nie przedłuży kontraktu, to pożegnanie powinno być w ostatniej kolejce sezonu” – napisał Kamil Chmielewski.

    „Z legendami nie żegna się na Facebooku… Wstyd” – stwierdził Konrad Kaczmarek.

    „Tak się nie robi, Miodek… Jędza, dziękujemy” – dodał Mariusz Kołodziejek.

    Nie brakowało również głosów kibiców innych klubów, którzy stanęli po stronie byłego kapitana Legii.

    „Jestem kibicem Kolejorza, ale Jędza powinien zostać pożegnany godnie. Pamiętam jego starcia Legia vs Kolejorz, jak i w reprezentacji. Takiego wojownika oddanego klubowi długo będziecie szukać. Pozdrawiam z Poznania” – napisał Tadeusz Pięta.

    Nie wszyscy byli przeciw. Część kibiców popiera decyzję

    Choć większość komentarzy miała emocjonalny charakter, pojawiły się również głosy popierające ruch władz Legii. Część fanów zwracała uwagę na sportowy aspekt decyzji i fakt, że Jędrzejczyk od dłuższego czasu nie pełnił już kluczowej roli na boisku.

    „Najwyższa pora. To nie Jacek Zieliński, który przez całą karierę w Legii był jej filarem. Jędza już od kilku sezonów to było osłabienie, nie wzmocnienie” – ocenił Michał Dziewanowski.

    „W końcu podziękowali mu, uff. Klub zszedł dużo z wynagrodzeń. Bo płacić gościowi ponad 200 tysięcy, który jest u schyłku kariery i gra ogony w meczach? Bądźmy poważni” – napisał Łukasz Domel.

    Mimo podzielonych opinii jedno pozostaje bezdyskusyjne. Artur Jędrzejczyk kończy w Legii niemal dwie dekady obecności i zapisuje się w historii klubu jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy XXI wieku. Właśnie dlatego zapowiedziane pożegnanie będzie jednym z najbardziej emocjonalnych momentów początku nowego sezonu przy Łazienkowskiej.

    Reklama