Legia Warszawa przegrała z Lechem Poznań aż 0:4 i nie oddała celnego strzału. Po końcowym gwizdku kibice stołecznego klubu w mediach społecznościowych masowo komentowali sytuację przy Łazienkowskiej, kierując pretensje przede wszystkim pod adresem Dariusza Mioduskiego.

    Legia Warszawa rozbita w Poznaniu

    Legia przyjechała do Poznania na klasyk, ale bardzo szybko została sprowadzona do roli tła. Lech załatwił sprawę już w pierwszej połowie, strzelając cztery gole i pokazując ogromną różnicę w jakości, organizacji oraz intensywności.

    Reklama

    Dla Warszawiaków to kolejny bolesny moment w sezonie, który i tak od dawna układa się fatalnie. Zamiast walki o puchary jest nerwowe oglądanie się za siebie. Po takim meczu trudno było więc oczekiwać spokojnych reakcji.

    „Ale upokorzenie. Kolejne, jedno po drugim. Najwyższa porażka Legii z Lechem w XXI wieku, zero celnych strzałów i różnica jakościowa kilku klas. Lech jest dziś lata świetlne przed Legią pod względem budowy drużyny, skautingu i zarządzania klubem” – napisał jeden z kibiców.

    Kibice uderzają w Mioduskiego

    Najmocniejsze komentarze dotyczyły Dariusza Mioduskiego. Fani nie widzą problemu wyłącznie w jednym meczu, ale w całym sposobie prowadzenia klubu.

    „Jestem kibicem Legii od 40 lat i naprawdę chciałbym jutro obudzić się z informacją, że Mioduskiego nie ma już w naszym klubie” – czytamy w jednym z komentarzy.

    Inny kibic był równie bezpośredni.

    „Mioduski, zabieraj swój bałagan i honorowo sprzedaj klub za rozsądną kwotę. Gorzej być nie może. Miej honor” – napisał.

    Pojawiały się też głosy, że obecna Legia jest efektem wieloletnich błędów.

    „Dramat, jak Mioduski, Herra, Żewłakow i Bobić niszczą ten klub” – ocenił jeden z fanów.

    Po klęsce w Poznaniu presja tylko wzrośnie. Legia nie może już patrzeć na tabelę przez pryzmat ambicji, tylko bezpieczeństwa. A kibice coraz wyraźniej pokazują, że za symbol kryzysu uznają właściciela klubu.

    Reklama