Legia Warszawa podejmowała we wtorek (14 lipca) Radomiak Radom w sparingu przed startem sezonu. Skutecznością w polu karnym nie popisał się Mileta Rajović. Duńczyk znowu nie trafił na pustą bramkę.

    Pudło Rajovicia w sparingu Legii Warszawa

    Mileta Rajović przychodził do Legii Warszawa latem zeszłego roku z Championship, a dokładnie z Watfordu. Wojskowi płacili za niego rekordowe pieniądze w historii klubu, bowiem aż 3 mln euro. Przygoda napastnika na Łazienkowskiej jest jednak daleka od ideału. Miał być gwiazdą, a marnuje mnóstwo stuprocentowych okazji. Każdy pamięta zmarnowaną „setkę” w starciu z Jagiellonią.

    Reklama

    W 69. minucie ligowego starcia Rajović dostał podanie od Kacpra Chodyny, po czym uderzył na pustą bramkę z bliskiej odległości. Oddał strzał w taki sposób, że zablokował go swoją drugą nogą.

    Jeszcze gorsze pudło zaliczył w sparingu Legii Warszawa. We wtorek podopieczni Marka Papszuna rywalizowali z Radomiakiem Radom. W jednej z akcji Rajović miał piłkę dosłownie metr przed pustą bramką. Co zrobił? Przeniósł piłkę nad poprzeczką…

    Poprzedni sezon Mileta Rajović zakończył z dorobkiem 10 bramek w 43 meczach. Kontrakt z Legią ma ważny do czerwca 2029 roku. Po transferze do Ekstraklasy jego wartość drastycznie spadła z 2,5 mln euro na milion euro. Wcześniej był piłkarzem m.in. Brondby, Watfordu czy Kalmar FF

    Reklama