Widzew był blisko wcześniejszego zwolnienia Jovićevicia
Przygoda Igora Jovicevicia z Widzewem Łódź dobiegła końca, choć – jak się okazuje – mogła zakończyć się znacznie wcześniej. W klubie już wcześniej pojawiły się głosy, że potrzebna jest zmiana na ławce trenerskiej.
Według informacji przekazanych przez Tomasza Włodarczyka w programie „Pogadajmy o piłce” w pionie sportowym nie było pełnej zgody co do przyszłości chorwackiego szkoleniowca.
Część osób w klubie chciała zakończyć współpracę z Jovićeviciem po ligowej porażce z Pogonią Szczecin. Ostatecznie do tego nie doszło, ponieważ sprzeciwił się temu Dariusz Adamczuk.
Dyrektor sportowy zdecydował, że trener powinien dostać jeszcze jedną szansę. Jovićeviciowi pozwolono więc poprowadzić zespół w ćwierćfinale Pucharu Polski przeciwko GKS-owi Katowice.
W klubie liczono, że ewentualny sukces w tych rozgrywkach da drużynie impuls i pozwoli odwrócić niekorzystny trend. Tak się jednak nie stało.
Po odpadnięciu z Pucharu Polski dalsza obrona trenera była już bardzo trudna. Widzew zdecydował się na zmianę, a miejsce Jovićevicia zajął Aleksandar Vuković.
Nowy szkoleniowiec rozpoczął pracę w Łodzi od zwycięstwa z Lechem Poznań.