Widzew Łódź nie potrafi wydostać się ze strefy spadkowej. Łodzianie zajmują przedostatnie 17. miejsce w tabeli. Posada Igora Jovicevicia wcale nie jest taka pewna. Portal lodzkisport.pl stworzył listę potencjalnie nowych trenerów, którzy mogą zastąpić chorwackiego szkoleniowca.

    Lista potencjalnych następców Jovicevicia w Widzewie

    Widzew Łódź wydał na nowych zawodników przeszło 20 milionów euro w ciągu kilku miesięcy. Potężna inwestycja, której dokonał Robert Dobrzycki, nie ma jednak przełożenia na wyniki zespołu. Widzewiacy zaliczyli słaby start na wiosnę, odnosząc tylko jedno zwycięstwo w pięciu meczach. Efekt jest miażdżący, ponieważ podopieczni Igora Jovicevicia zajmują dopiero 17. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy.

    Reklama

    Media coraz głośniej spekulują, że dni Chorwata są policzone. Widzew w przypadku odpadnięcia z Pucharu Polski może zdecydować się na zmianę trenera. Kto mógłby podjąć się misji utrzymania Łodzian w elicie? Serwis lodzkisport.pl przedstawił listę czterech potencjalnych następców Igora Jovicevicia.

    Pierwsze nazwisko, jakie pojawiło się w mediach to Czesław Michniewicz. Były selekcjoner reprezentacji Polski miał nawet być blisko posady trenera, gdyby Widzew nie zanotował dwóch meczów z rzędu bez porażki przeciwko Wiśle Płock (2:0) i Cracovii (0:0). Dodatkowo w przeszłości pracował już przy Piłsudskiego w 2011 roku. Jako szkoleniowiec Legii Warszawa sięgał z nią po mistrzostwo Polski.

    Kolejne nazwisko to także były selekcjoner reprezentacji Polski – Michał Probierz. On także pracował kiedyś w Widzewie Łódź. Jego zatrudnienie mogłoby jednak negatywnie wpłynąć na kibiców. W przeszłości odpowiadał za wyniki ŁKS-u Łódź. Następca opcja to znany z pracy w Ekstraklasie były trener Pogoni Szczecin – Robert Kolendowicz. Kandydaturę 45-latka mógłby poprzeć Dariusz Adamczuk.

    Ostatnia opcja to zagraniczny szkoleniowiec, ale od dekad mieszkający w Polsce, czyli Aleksandar Vuković. Serb ma w swoim CV mistrzostwo Polski z Legią Warszawa, a także pracę w Piaście Gliwice. Bez pracy od czerwca 2025 roku.

    Reklama