Widzew Łódź pobił w styczniu rekord transfery w Ekstraklasie, płacąc 5,5 mln euro za Osmana Bukariego. Aleksandar Vuković w meczu z Lechem Poznań wysłał go na trybuny. W rozmowie z Canal+ Sport zdradził, dlaczego tak postąpił oraz czy piłkarz ma szansę wrócić do składu.

    Bukari na trybunach. Widzew wygrał bez niego z Lechem

    Widzew Łódź przeprowadził latem kilka głośnych transferów. Najważniejszym z nich było pozyskanie Osmana Bukariego za 5,5 mln euro. Wcześniej skrzydłowy grał w MLS, zakładając koszulkę FC Austin. Początek zawodnika w Ekstraklasie jest łagodnie mówiąc niezbyt udany.

    Reklama

    Zmiana trenera w łódzkim klubie szybko zweryfikowała najdroższego piłkarza w historii Ekstraklasy. Niespodziewanie reprezentant Ghany został wysłany na trybuny przed meczem z Lechem Poznań. Aleksandar Vuković w Canal+ Sport wytłumaczył, co stało za taką decyzją.

    „Nie rozmawiałem z nimi. Zwróciłem uwagę całej grupie, że nie ma dla mnie znaczenia, kto jak długo jest w klubie, ile kosztował, tylko chcę wybrać taki skład, który może walczyć o zwycięstwo. Mamy 23 zdrowych piłkarzy, więc ktoś musiał znaleźć się poza kadrą. Nie znaczy to, że Bukari i Isaac są skreśleni. Będą brani pod uwagę” – tłumaczył Aleksandar Vuković przed kamerami Canal+ Sport.

    Osman Bukari wciąż ma szansę wywalczyć z powrotem miejsce w pierwszym składzie. Na ten moment wystąpił w 5 meczach, ale nie zdobył ani jednego gola. Na boisku spędził łącznie 450 minut.

    Reklama