Wisła Kraków szykuje się do powrotu do Ekstraklasy, ale jeden z najważniejszych zawodników nadal nie jest gotowy do pełnej pracy. Klub nie chce podejmować ryzyka.

    Wisła nie będzie ryzykować

    Angel Rodado wciąż walczy o powrót do pełnej sprawności. Lider Wisły Kraków przechodzi rehabilitację po operacji barku i na razie nie trenuje z zespołem w pełnym wymiarze.

    Reklama

    Jak podają Meczyki, Hiszpan pojechał z drużyną na zgrupowanie do Woli Chorzelowskiej, ale część zajęć realizuje indywidualnie. W klubie nie chcą przyspieszać jego powrotu za wszelką cenę. Najważniejsze jest to, by po urazie nie było ryzyka nawrotu problemów.

    To oznacza, że występ Rodado na początku sezonu Ekstraklasy stoi pod znakiem zapytania. Na pewno zabraknie go w sparingu z Wrexham, zaplanowanym na 11 lipca.

    Dla Wisły to poważna sprawa. Rodado był w ostatnich latach jednym z najważniejszych piłkarzy zespołu i miał duży udział w wywalczeniu awansu.

    Inni napastnicy mogą dostać szansę

    Nieobecność Hiszpana otwiera drogę innym zawodnikom. Podczas przygotowań gole zdobywali już Jordi Sánchez oraz Karol Tokarczyk. Jeśli Rodado nie zdąży na pierwsze mecze, to właśnie oni mogą dostać więcej minut.

    Wisła musi więc przygotowywać się na dwa scenariusze. Pierwszy zakłada powrót lidera na inaugurację. Drugi — rozpoczęcie sezonu bez napastnika, który w ostatnich latach dawał drużynie najwięcej jakości w ofensywie.

    Krakowski klub zacznie rozgrywki meczem z GKS-em Katowice u siebie. Do tego czasu sztab będzie obserwował postępy Rodado, ale decyzja ma zależeć przede wszystkim od zdrowia zawodnika.

    Reklama