Wisła może stracić lidera środka pola
Julius Ertlthaler był jednym z najważniejszych piłkarzy Wisły Kraków w sezonie zakończonym awansem do Ekstraklasy. Austriak dawał drużynie liczby i jakość w rozegraniu. W 32 spotkaniach zdobył pięć bramek i zanotował jedenaście asyst.
Dlatego jego sytuacja przed startem nowych rozgrywek jest dla Wisły tak istotna. Zespół wraca do Ekstraklasy po kilku latach przerwy, a ewentualny brak 29-latka od razu ograniczyłby możliwości Mariusza Jopa w środku pola i ofensywie.
Na razie nie ma jasnego komunikatu ze strony klubu. Wiadomo natomiast, że Ertlthaler nie pojawił się w sparingach.
Według informacji TVP Sport problem może być poważniejszy. Trzeba poczekać na ostateczną diagnozę, ale niewykluczone, że pomocnik straci początek sezonu.
Ertlthaler nie gra, a liga coraz bliżej
Nieobecność Ertlthalera zwróciła uwagę kibiców, bo chodzi o zawodnika z dużym wpływem na grę zespołu. Austriak ma ważny kontrakt z Wisłą do 30 czerwca 2027 roku, ale teraz najważniejsze jest to, kiedy będzie gotowy do gry.
Terminarz nie daje Wiśle dużego marginesu. Na inaugurację krakowski zespół zmierzy się z GKS-em Katowice. Później czekają go mecze z Piastem Gliwice, Wisłą Płock, Górnikiem Zabrze, Pogonią Szczecin i Wieczystą Kraków.
W tej sytuacji każdy dzień bez konkretnej informacji tylko zwiększa niepewność. Wisła ma za sobą udany sparing z Puszczą, ale sprawa Ertlthalera jest ważniejsza niż sam wynik meczu kontrolnego. Jeśli potwierdzi się dłuższa przerwa, klub będzie musiał rozpocząć sezon bez jednego z piłkarzy, którzy mocno pracowali na powrót do Ekstraklasy.