Wisła Kraków rozpoczęła sprzedaż jubileuszowej koszulki na 120-lecie klubu. Projekt zebrał sporo pochwał, ale dyskusję szybko zdominowała cena limitowanego trykotu.

    Jubileuszowa koszulka Wisły wywołała dyskusję

    Wisła Kraków świętuje 120-lecie istnienia i z tej okazji przygotowała specjalną koszulkę jubileuszową. Nie chodzi o standardowy komplet meczowy na nowy sezon, tylko o limitowany trykot związany z rocznicą klubu.

    Reklama

    Koszulka trafiła do sprzedaży internetowej w liczbie 1906 egzemplarzy. To oczywiste nawiązanie do roku założenia Wisły. Klub wykorzystuje jubileusz szerzej, bo w planach są też wydarzenia towarzyszące, w tym spotkanie z Wrexham AFC.

    Sam projekt wielu kibicom przypadł do gustu. W komentarzach pojawiały się pochwały za elegancję, prostotę i nawiązanie do historii. Część fanów od razu deklarowała zakup.

    „Piękne koszulki” – napisała Monika Monia.

    „No i klasa! Nabyta drogą zakupu” – skomentował Henryk Kwinto.

    „Piękno w prostocie” – oceniła Magdalena Szymczak.

    Byli też kibice, którzy docenili udział Siergieja Pareiki w materiale promującym koszulkę. Kilka osób podkreślało, że dobrze zobaczyć byłego bramkarza Wisły przy takiej akcji.

    Kibice najmocniej reagują na cenę

    Największe emocje nie dotyczą jednak wyglądu koszulki, ale jej ceny. W komentarzach regularnie powtarzały się głosy, że kwota jest zbyt wysoka, nawet jak na produkt jubileuszowy.

    „Wiem, że jubileusz i specjalna koszulka, ale z tą ceną to pojechaliście po bandzie” – napisał Michał Kowalik.

    „Bardzo ładne, niestety cena jest raczej zaporowa” – ocenił Andrzej Banaś.

    „Cena kosmos. Kocham Was, ale tu czuć przesadą” – dodała Kinga Stańczykiewicz.

    Niektórzy wskazywali konkretną kwotę. W komentarzach pojawiły się odniesienia do ceny 549 złotych oraz 130 euro. Część kibiców porównywała ją nawet do kosztu karnetu lub sugerowała, że przy takim wydatku oczekiwałaby lepszego wykończenia detali.

    „Jak za taką kasę, to szału nie ma… A chętnie bym kupił…” – napisał Jan Kowalski.

    „Koszulka sztos, ale cena zabija” – skomentował Bastian Kotynia.

    Odbiór jest więc mieszany. Wisła pokazała produkt, który wielu fanom podoba się wizualnie i ma dla nich wartość symboliczną. Jednocześnie limitowany charakter oraz jubileusz nie zamknęły dyskusji o cenie. To właśnie ona stała się głównym punktem sporu po ogłoszeniu sprzedaży.

    Reklama