Bednarek i jego rodzina przeżyli chwilę grozy w Porto
FC Porto po raz pierwszy od czterech lat zostało mistrzem Portugalii. Jednym z kluczowych zawodników zespołu był Jan Bednarek. Reprezentant Polski stał się liderem nie tylko na boisku, ale również w szatni. Niestety jakiś czas temu obrońca wraz ze swoją rodziną przeżyli chwilę grozy.
Wracając do domu, byli świadkami rabunku w posiadłości. Pojawiły się nawet groźby fizyczne z użyciem noża. Szkody oszacowano na ok. 150 tysięcy euro, ale najważniejsze, że nikt nie ucierpiał.
FC Porto od razu zapewniło zawodnikowi i jego najbliższym pełne wsparcie. Do sprawy odniósł się prezydent klubu Andre Villas-Boas. Ujawnił, że rodzina bardzo to przeżywa i zdecydowała się wyjechać z Portugalii na jakiś czas.
To niepokojąca i niebezpieczna sytuacja. Nie zdarza się to często w przypadku naszych zawodników, choć w przeszłości było kilka takich sytuacji. Rodzina bardzo to przeżywa, były groźby fizyczne. FC Porto stoi po stronie piłkarza. Zapewniliśmy mu i jego rodzinie najwyższe warunki bezpieczeństwa – mówił Andre Villas-Boas, cytowany przez Record.
Mimo przykrego incydentu Villas-Boas jest przekonany, że Bednarek wróci do gry w barwach Porto.
Rodzina zdecydowała się na jakiś czas opuścić Portugalię. Wydaje mi się, że czuje się dobrze, jest zmotywowany i z pewnością zostanie włączony do kadry – dodał.