Raphinha wraca do kadry. Będzie wprowadzany stopniowo
FC Barcelona może skorzystać z Raphinhi w sobotnim spotkaniu ligowym z Realem Betis, jednak sztab nie zamierza ryzykować. Jak podaje Sports Mole, Hansi Flick potwierdził gotowość Brazylijczyka do powrotu do kadry meczowej. Zaznaczył jednak, że jego rola na boisku będzie zależeć od planu powrotu do pełnej sprawności po urazie prawego uda.
– Jeśli jego zapytacie, powie, że jest gotowy do gry od początku, ale z mojej perspektywy musimy działać stopniowo, krok po kroku – powiedział Niemiec na przedmeczowej konferencji prasowej.
– Wczoraj dobrze trenował z zespołem, ale w najbliższych dniach i tygodniach czeka nas jeszcze wiele meczów, musimy więc rozsądnie zarządzać tą sytuacją – dodał.
– Dobra wiadomość jest taka, że będzie dostępny, podobnie jak Frenkie – przyznał trener Blaugrany.
Raphinha opuścił dwa ostatnie mecze po urazie, którego doznał podczas zgrupowania reprezentacji Brazylii. Badania nie wykazały poważniejszego problemu, ale szkoleniowiec wolał nie korzystać z niego w starciach z Getafe i Galatasaray. Taka ostrożność wynika z doświadczeń z poprzedniego sezonu, kiedy ten sam mięsień mocno dawał mu się we znaki i wykluczył go z gry na dłuższy czas.
W efekcie sobotni występ 29-latka ograniczy się zapewne do roli zmiennika. Na powrót do wyjściowej jedenastki jest jeszcze za wcześnie. Dla FC Barcelony to istotne w kontekście wymagającego kalendarza. Po wyjeździe do Sewilli na mecz z Realem Betis Katalończyków czeka spotkanie z PSG w Lidze Mistrzów, a następnie El Clasico z Realem Madryt.
Ostrożność trenera jest tym bardziej zrozumiała, że Raphinha był jednym z najskuteczniejszych piłkarzy drużyny na starcie sezonu. Przed kontuzją zanotował 14 goli i trzy asysty w ośmiu występach we wszystkich rozgrywkach. Mimo jego nieobecności zespół utrzymał serię zwycięstw.
Flick ma obecnie większe pole manewru w ataku po letnich transferach. Dodatkowo do gry wraca także Frenkie de Jong, który również ma być wprowadzany stopniowo.