José Mourinho po raz pierwszy od rewanżu półfinału Pucharu Króla 2012/13 znów zasiądzie na ławce gości na Spotify Camp Nou. W Barcelonie zapisał serię głośnych konfliktów i meczów.

    José Mourinho znów pojawi się na ławce gości Spotify Camp Nou

    José Mourinho po blisko 13 latach wróci na ławkę gości na Spotify Camp Nou. Ostatni raz siedział tam przy okazji rewanżu półfinału Pucharu Króla 2012/13, gdy Real Madryt wygrał z Barceloną 3:1 i awansował do finału.

    Reklama

    Powrót Portugalczyka do Barcelony ma mocny kontekst, bo jego relacja z tym stadionem i z samym klubem była wyjątkowo burzliwa. Mourinho trafił do Barcelony latem 1996 roku jako członek sztabu Bobby’ego Robsona. Przez cztery lata pracował w klubie, a później wrócił do Portugalii, by rozpocząć samodzielną karierę trenerską.

    Później prowadził Benfikę, União Leirię i Porto. Po zdobyciu Pucharu UEFA w 2003 roku i Ligi Mistrzów rok później znalazł się na radarze wielkich klubów, w tym Barcelony, ale ostatecznie trafił do Chelsea. Właśnie wtedy zaczął się jego wyraźny konflikt z katalońskim klubem. W ciągu trzech sezonów Barcelona i Chelsea mierzyły się trzy razy w Lidze Mistrzów. To wtedy padły słowa o „dobrym teatrze”, a na Camp Nou kibice odpowiadali przyśpiewką „idź do teatru, Mourinho, idź do teatru”. W tamtym okresie Portugalczyk trzy razy prowadził Chelsea na stadionie Barcelony i zanotował dwa remisy oraz porażkę.

    Latem 2008 roku Mourinho odszedł z Chelsea i był jednym z kandydatów do objęcia Barcelony po odejściu Franka Rijkaarda. Klub postawił jednak na Pepa Guardiolę, a Portugalczyk trafił do Interu Mediolan. W sezonie 2009/10 Barcelona i Inter spotkały się cztery razy w Lidze Mistrzów, w tym w półfinale. Inter wygrał u siebie 3:1, a po rewanżu na Camp Nou Mourinho wbiegł na murawę, świętując awans. Barcelona uruchomiła wtedy zraszacze, co stało się jednym z najbardziej pamiętnych obrazków z jego pobytu na tym stadionie.

    Następnie Mourinho objął Real Madryt. To był okres wyjątkowo napiętych relacji między Barceloną a madryckim klubem. Jego pierwszym meczem na Camp Nou w roli trenera Realu było 0:5 z 28 listopada 2010 roku. Napięcie rosło także w kolejnych spotkaniach, a jednym z najmocniej zapamiętanych momentów pozostaje sytuacja z Superpucharu Hiszpanii 2012, gdy Mourinho włożył palec w oko Tito Vilanovie.

    Łącznie jako trener Realu Madryt prowadził swój klub na Camp Nou osiem razy w lidze, Lidze Mistrzów, Pucharze Króla i Superpucharze Hiszpanii. Bilans tych występów to trzy zwycięstwa Barcelony, trzy remisy i dwa zwycięstwa Realu Madryt. Od tamtej pory Mourinho pracował w Chelsea, Manchesterze United, Tottenhamie, Romie, Fenerbahçe i Benfice, ale z żadnym z tych klubów nie mierzył się z Barceloną. Teraz ponownie usiądzie na ławce gości na Spotify Camp Nou.

    Czytaj także

    Reklama