Manchester United nie rezygnuje z Fabiana Hurzelera na liście kandydatów do objęcia zespołu. Według najnowszych doniesień większe szanse na taki ruch pojawiłyby się latem.

    Hurzeler nadal na liście Manchesteru United

    Manchester United nadal ma brać pod uwagę Fabiana Hurzelera jako jednego z kandydatów do objęcia pierwszej drużyny. Według TEAMtalk temat może wrócić z większą siłą po zakończeniu sezonu, mimo że wcześniejsze sondowanie nie przyniosło przełomu.

    Reklama

    W materiale zaznaczono, że Michael Carrick pozostaje pod dużą presją po słabej serii wyników. Jednocześnie klub wciąż ma dawać mu szansę na poprawę sytuacji, ale równolegle przygotowuje listę nazwisk na wypadek, gdyby nie doszło do wyraźnej zmiany.

    Czytaj także

    Wcześniej pośrednicy działający w imieniu Manchesteru United mieli sprawdzać, czy Hurzeler byłby zainteresowany pracą na Old Trafford. W odpowiedzi angielski klub miał usłyszeć, że niemiecki szkoleniowiec jest zadowolony z projektu w Brighton i nie planuje teraz zmiany.

    Nowe doniesienia wskazują jednak, że sytuacja może wyglądać inaczej latem. Florian Plettenberg przekazał, że priorytetem Hurzelera jest dokończenie sezonu w Brighton i walka o awans do Ligi Mistrzów, ale jego przyszłość po sezonie może pozostać otwarta. Trener ma kontrakt ważny do 2029 roku.

    W gronie innych nazwisk łączonych z Manchesterem United pojawiają się także Julian Nagelsmann, Unai Emery, Eddie Howe i Antonio Conte. W przypadku Emery’ego podkreślono jednak, że wyciągnięcie go z Aston Villi byłoby bardzo trudne.

    W tle także temat skrzydłowego

    Równolegle Manchester United ma pracować nad możliwym ruchem transferowym. W doniesieniach pojawia się Flavio Goncalves ze Sportingu. To 19-letni lewoskrzydłowy, którym interesować ma się również Chelsea.

    Według tych informacji oba kluby przygotowują oferty w wysokości od 45 do 50 milionów euro. Sporting ma jednak oczekiwać zimą 60 milionów euro, a dodatkowo chce zaproponować zawodnikowi nową umowę z klauzulą wykupu wynoszącą 100 milionów euro.

    Reklama