Real Madryt i Barcelona przed meczem Francja Hiszpania
Przed półfinałem mistrzostw świata między Francją a Hiszpanią doszło do słownej wymiany z udziałem piłkarzy Realu Madryt i Barcelony. Chodzi o wypowiedź Lamine Yamala po wygranym przez Hiszpanię 2:1 ćwierćfinale z Belgią.
Skrzydłowy stwierdził, że jeśli Francja ma się kogokolwiek obawiać, to właśnie Hiszpanii, bo ta już wcześniej eliminowała Trójkolorowych. To nawiązanie do półfinału Euro 2024, w którym Hiszpania wyrzuciła Francję z turnieju, a także do kolejnego zwycięstwa w półfinale Ligi Narodów UEFA.
Na te słowa odpowiedział nowy piłkarz Realu Madryt Ibrahima Konate. Jak podał Diario AS, obrońca podkreślił, że Francja nie powinna bać się nikogo. Dodał też, że rywal może mówić, co chce, a jego zespół przygotowuje się do meczu najlepiej, jak potrafi.
Ibrahima Konate i sytuacja kadrowa Realu Madryt oraz Francji
Konate zaznaczył również, że najważniejsze jest zachowanie pokory, z którą Francja rozpoczęła ten turniej, i niewpadanie w takie pułapki przed tak ważnym spotkaniem. Wszystko wskazuje jednak na to, że sam może nie zagrać w tym meczu, bo Didier Deschamps dotąd najczęściej stawiał na duet stoperów Dayot Upamecano – William Saliba.
Do składu Francji ma za to wrócić Aurelien Tchouameni. Pomocnik podobno wyleczył uraz i powinien rozpocząć mecz z Hiszpanią w wyjściowym składzie.