Real Madryt zremisował z Fiorentiną, Mourinho mówi o trzech obliczach
Real Madryt zremisował 2:2 z Fiorentiną w trzecim meczu towarzyskim tego lata. Zespół prowadził już 2:0 po pierwszych 20 minutach, ale nie utrzymał przewagi i dał się dogonić.
Po spotkaniu José Mourinho, cytowany przez oficjalny kanał klubowy, powiedział, że zobaczył Real Madryt „z trzema twarzami”: świeży, zmęczony i bardzo zmęczony. Jak ocenił, w pierwszej połowie jego drużyna grała bardzo dobrze, a wynik do przerwy był zbyt niski w stosunku do jakości gry. Według trenera Real mógł wtedy prowadzić nawet 3:0 lub 4:0.
Portugalczyk dodał, że później mecz zrobił się znacznie bardziej fizyczny, a rywal wywarł większą presję. Mimo to podkreślił, że spodobała mu się reakcja zespołu w końcówce, kiedy był już bardzo zmęczony, ale potrafił znów przejąć kontrolę nad grą.
Mourinho zwrócił też uwagę na sytuację kadrową. Przyznał, że miał do dyspozycji tylko siedmiu zawodników pierwszego zespołu, a dwóch z nich odbyło dopiero trzeci trening. Denzel Dumfries i Endrick trenowali przez trzy dni, a mimo to zagrali ponad 70 minut. Trener podziękował im za ten wysiłek.
Szkoleniowiec pochwalił także młodych Joana i Mario, ale zaznaczył, że fizycznie nie są jeszcze gotowi na grę przeciwko takiemu napastnikowi jak Moise Kean, którego nazwał „potworem”. Wspomniał również o Carlosie Espí, który dzień wcześniej odbył około godzinnego treningu i już pomógł drużynie w meczu. Mourinho nie ukrywał, że martwi go brak kolejnych piłkarzy, choć zapowiedział, że w poniedziałek do zespołu dołączą Vinicius, Brahim i Bernardo Silva.