Frederiksen wypalił po meczu. „Niczego nie można być pewnym”
Lech Poznań odniósł drugie tak przekonujące zwycięstwo w europejskich pucharach. W poprzednim tygodniu mistrzowie Polski rozbili na wyjeździe KI Klaksvik (5:0). Tym razem przed własną publicznością zagrali fantastyczne spotkanie z mistrzem Szwajcarii – FC Thun. Kolejorz wygrał aż (7:0).
Tylko jakiś kataklizm mógłby im odebrać szanse na grę w fazie ligowej Ligi Europy. Kwestia awansu jest praktycznie przesądzona. Niels Frederiksen lekko tonuje nastroje po wielkim zwycięstwie. Na konferencji prasowej przyznał, że w piłce niczego nie można być pewnym. Bez wątpienia miał w głowie przegrany dwumecz z Aarhus, gdy Lech pierwsze starcie wygrał (4:1).
W piłce niczego nie można być pewnym. Oczywiście rzadko zdarza się, że wygrywa się siedmioma bramkami, niemniej nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Siedem goli przewagi to znakomity punkt wyjścia, ale podkreślam, że do rewanżu przygotujemy się równie profesjonalnie, jak gdybyśmy wygrali jeden lub dwa do zera – powiedział Niels Frederiksen, cytowany przez Weszło.
Rewanż z Thun odbędzie się za tydzień w czwartek. Kibice oczekują tylko i wyłącznie pozytywnego wyniku, który przypieczętuje awans do fazy ligowej Ligi Europy.