Arsenal przegrał z PSG w finale Ligi Mistrzów, a po meczu głos zabrał Mikel Arteta. Trener Kanonierów mówił o bólu po porażce i o niewykorzystanym rzucie karnym.

    Arsenal i PSG po finale Ligi Mistrzów

    Mikel Arteta skomentował porażkę Arsenalu z PSG w finale Ligi Mistrzów. Jak poinformowało Calciomercato, trener Kanonierów nie ukrywał rozczarowania po przegranym meczu.

    Reklama

    – Czuję ból. Kiedy jesteś o krok od wygrania najważniejszego europejskiego trofeum, po rzutach karnych, to jedyne, co możesz czuć. Mieliśmy za sobą świetną drogę, nie przegraliśmy ani jednego meczu w tej podróży – powiedział Arteta.

    Hiszpan odniósł się też do dwóch sytuacji związanych z rzutami karnymi. Zwrócił uwagę na jeden karny podyktowany za faul Mosquery oraz na drugi, którego jego zdaniem zabrakło po zdarzeniu z Nonim Madueke.

    Mikel Arteta wrócił do karnego dla Arsenalu

    – Nie rozumiem, dlaczego jedna sytuacja może być rzutem karnym, a druga już nie. Dla mnie to też spokojnie mógł być karny – stwierdził szkoleniowiec Arsenalu.

    Arteta wrócił również do niewykorzystanego karnego Gabriela. Przyznał, że do ostatniego rzutu byli wyznaczeni Kai Havertz, Bukayo Saka i Martin Odegaard. Dodał też, że w treningu zawodnik się nie mylił. Na koniec pogratulował PSG. – To najlepsza drużyna świata. Nie chcieliśmy grać w ten sposób, ale oni cię do tego zmuszają – powiedział.

    Reklama