Barcelona wygrała w Madrycie, ale to Atletico gra dalej
Barcelona jechała do Madrytu z jasnym celem: odrobić straty i odwrócić losy rywalizacji z Atletico w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Goście zaczęli znakomicie. Już w czwartej minucie Lamine Yamal otworzył wynik, a w 24. minucie Ferran Torres trafił na 2:0, doprowadzając do wyrównania w dwumeczu.
Jeszcze przed przerwą Atletico odpowiedziało jednak golem Ademoli Lookmana po niskim dośrodkowaniu Marcosa Llorente. To trafienie ostatecznie okazało się decydujące dla losów awansu. Po zmianie stron zespół Diego Simeone cofnął się i skutecznie bronił dostępu do własnej bramki, a Barcelona mimo prób nie potrafiła ponownie znaleźć drogi do siatki.
Sytuację gości dodatkowo skomplikowała czerwona kartka dla Erica Garcíi w 80. minucie. W doliczonym czasie gry blisko był jeszcze Ronald Araújo, ale jego główka poleciała nad bramką. Barcelona wygrała rewanż 2:1, jednak w dwumeczu przegrała 2:3 i odpadła z rozgrywek. Dla Atletico to pierwszy półfinał Champions League od 2017 roku.
PSG znów ograło Liverpool i zameldowało się w półfinale
W drugim wtorkowym ćwierćfinale PSG nie zostawiło Liverpoolowi pola do odrobienia strat. Mistrzowie Europy wygrali na Anfield 2:0 i przypieczętowali awans do półfinału z łącznym wynikiem 4:0.
Do przerwy gola nie było, choć obie drużyny miały swoje momenty. Liverpool próbował naciskać, ale po zmianie stron paryżanie przetrwali trudniejszy fragment i zadali dwa ciosy. Najpierw w 72. minucie Ousmane Dembélé otworzył wynik, a już w doliczonym czasie gry dołożył drugą bramkę, całkowicie zamykając temat awansu.
PSG po raz trzeci z rzędu znalazło się w półfinale Ligi Mistrzów. Zespół Luisa Enrique potwierdził, że świetnie czuje się w starciach z angielskimi drużynami, a Liverpool po odpadnięciu może skupić się już wyłącznie na walce w Premier League.




