Slavia Praga wraca do rywalizacji po zimowej przerwie i na własnym stadionie podejmie FC Barcelonę w 7. kolejce fazy ligowej Ligi Mistrzów UEFA. Obie drużyny pilnie potrzebują punktów, by podtrzymać swoje szanse na awans do fazy pucharowej. Sprawdź oficjalne składy na dzisiejszy mecz. Czy w wyjściowej jedenastce Barcelony zobaczymy Roberta Lewandowskiego?

    Reklama

    Slavia Praga – FC Barcelona: składy

    Slavia Praga: Stanek, Holeš, Zima, Chaloupek, Moses, Dorley, Provod, Sadílek, Sanyang, Chorý, Kušej.

    FC Barcelona: Joan Garcia, Koundé, Eric Garcia, Gerard Martin, Balde, Frenkie de Jong, Pedri, Bardghji, Fermín, Raphinha, Robert Lewandowski.

    REKLAMA
    📺 Oglądaj mecz Slavia Praga – Barcelona w Canal+!

    Pakiet Super Sport zapewnia dostęp do Ligi Mistrzów UEFA, La Liga, Premier League oraz Ekstraklasy. Oglądaj na żywo w TV i online – bez długoterminowej umowy.

    Sprawdź ofertę Canal+

    Slavia Praga – Barcelona: zapowiedź meczu

    Slavia Praga przystępuje do środowego spotkania po ponad miesięcznej przerwie od gry o stawkę. Czeski zespół wciąż nie wygrał meczu w fazie ligowej Ligi Mistrzów (3 remisy, 3 porażki), a dodatkowym problemem jest nieskuteczność – Slavia nie strzeliła gola w pięciu ostatnich spotkaniach LM. Co więcej, gospodarze nie wygrali żadnego z ośmiu ostatnich domowych meczów fazy głównej tych rozgrywek.

    FC Barcelona z kolei wróciła na zwycięską ścieżkę w Europie po wygranej 2:1 z Eintrachtem Frankfurt, jednak w La Liga Blaugrana zaliczyła ostatnio bolesną porażkę z Realem Sociedad. Zespół Hansiego Flicka nadal pozostaje faworytem rywalizacji, choć jego forma wyjazdowa w Lidze Mistrzów pozostawia wiele do życzenia – tylko jedno zwycięstwo w pięciu ostatnich takich meczach.

    Historia bezpośrednich spotkań przemawia na korzyść Barcelony. Blaugrana nie przegrała dotąd ze Slavią (1 zwycięstwo, 1 remis), a w Pradze triumfowała 2:1 w sezonie 2019/20. Czeskie drużyny rzadko sprawiały Barcelonie problemy w Lidze Mistrzów, jednak Slavia spróbuje wykorzystać atut własnego stadionu i przerwać niekorzystną serię.

    Reklama