Pierwsze spotkania i 20 lat przerwy
Oczywiste jest, że jedyną płaszczyzną, na której mogą się przeciąć losy obu zespołów są europejskie puchary. W dawnych czasach były na to dużo mniejsze szanse niż obecnie, ze względu na drabinkowy charakter ówczesnych rozgrywek oraz mniejszą liczbę drużyn kwalifikujących się do nich. Z tego powodu pierwszym w historii starciem Arsenalu z PSG był dwumecz o finał Pucharu Zdobywców Pucharu w sezonie 1993/94. Dokładnie 29 marca 1994 roku na Parc des Princes padł remis 1:1; gola dla Londyńczyków zdobył w 35 minucie Ian Wright, natomiast po przerwie wyrównał David Ginola, skutecznie główkując po rzucie rożnym.
Rewanż został zaplanowany na 12.04.1994, a wypełnione do ostatniego miejsca legendarne Highbury szybko eksplodowało z radości, po golu Kevina Campbella w 7 minucie spotkania. Arsenal dowiózł ten wynik do końca, a w finale pokonał takim samym wynikiem włoską Parmę, zdobywając pierwsze, jak i dotąd jedyne europejskie trofeum w historii klubu, choć to może się zmienić już dzisiaj. Los nie skojarzył obu drużyn przez następne 22 lata, aż w sezonie 2016/17 Ligi Mistrzów obie ekipy wylądowały w Grupie A.
Walka PSG i Arsenalu o pierwsze miejsce w grupie
Losowanie fazy grupowej Ligi Mistrzów w sezonie 2016/17 były dla PSG i Arsenalu pomyślne. Mimo skojarzenia m.in. właśnie ze sobą, pozostałymi ekipami w Grupie A były Łudogorets Razgrad i FC Basel. Faworyci do awansu byli oczywiści, podopieczni Arsene Wengera wygrali przeciwko grupowym ,,słabiakom” wszystkie 4 spotkania, natomiast Paryżanie zwyciężyli trzy razy, niespodziewanie remisując u siebie 2:2 z mistrzami Bułgarii. Także walkę o rozstawienie w 1/8 finału rozstrzygały spotkania pierwszej i ostatniej kolejki fazy grupowej- bezpośrednie starcia ,,Kanonierów” ze zwycięzcami poprzedniej edycji Ligue 1.
W pierwszej serii gier do stolicy Francji przyleciał Arsenal i już na samym początku jego zawodnicy uświadomili sobie, że PSG należy do absolutnej europejskiej czołówki. Po kilkudziesięciu sekundach piłkę do bramki strzeżonej przez Davida Ospinę wpakował Edinson Cavani. Można to wytłumaczyć efektem grającego wtedy w podstawowym składzie Grzegorza Krychowiaka. Przez prawie 80 minut udawało się gospodarzom utrzymywać prowadzenie. Jednakże na początku ostatniego kwadransa na listę strzelców wpisał się Alexis Sanchez. Jak się niedługo później okazało, 11. trafienie w Lidze Mistrzów w karierze Chilijczyka dało Londyńczykom cenny punkt na ciężkim terenie.

Przed ostatnią kolejką piłkarze Arsene Wengera zgromadzili 13 punktów, natomiast podopieczni Unaia Emeryego zdobyli 11 ,oczek. Ewentualne zwycięstwo PSG na Emirates Stadium dawałoby pierwsze miejsce w grupie i łatwiejszego rywala w następnej fazie rozgrywek. Znowu wynik otworzył Cavani, ale tuż przed przerwą jedenastkę wykorzystał Olivier Giroud, dając wyrównanie swojej drużynie. Mimo obecności na boisku Krychowiaka (do 68 minuty), równo po godzinie gry na prowadzenie wyszli gospodarze po golu samobójczym Marco Verattiego. Decyzja o zmienieniu Polaka okazała się słuszną, gdyż wprowadzony za niego Hatem Ben Arfa przyczynił się do samobójczego trafienia Alexa Iwobiego. Mimo chęci Paryżanie nie zdołali strzelić trzeciej bramki, przez co uplasowali się na drugim miejscu w grupie. W 1/8 finału trafili na Barcelonę, którą pokonali w pierwszym spotkaniu 4:0. To, co wydarzyło się w rewanżu, przeszło do historii europejskiej piłki, choć fani klubu znad Sekwany z pewnością chcieliby wymazać ten mecz z pamięci.
Sezon 2024/25
Była to pierwsza edycja Ligi Mistrzów w nowej formule. Fazę grupową zastąpiła ligowa, która zwiększyła liczbę rywali – zamiast trzech dwumeczów wprowadzono 8 spotkań, każdy z inną drużyną. W 2. kolejce Arsenal podejmował u siebie PSG. Bez większych problemów prowadzony przez Mikela Artetę zespół rozprawił się z późniejszymi zwycięzcami tych rozgrywek po bramkach Kaia Havertza i Bukayo Saki. Obie ekipy awansowały do fazy pucharowej, choć Paryżanie ze względu na zajęcie piętnastego miejsca musieli zmierzyć się jeszcze w 1/16 finału z Stade Brest.
W drodze do półfinału zawodnicy Luisa Enrique wyeliminowali dwie angielskie drużyny, Liverpool (po rzutach karnych) oraz Aston Villę. Ostatnią przeszkodą w drodze do finału był Arsenal, który wcześniej wyrzucił z rozgrywek m.in. Real Madryt (3:0, 2:1). Dla PSG była to okazja na pierwsze w historii zwycięstwo nad ,,Kanonierami”; wcześniejsze pięć starć przyniosło im trzy remisy i dwie porażki. Teraz stawali przed szansą na przełamanie fatum. W pierwszym meczu na Emirates nawiązali do tradycji szybkich goli Edinsona Cavaniego, już po 4 minutach wychodząc na prowadzenie. Po asyście Khvichy Kvaratskhelii piłkę do siatki wpakował Ousmane Dembele. Dla Francuza był to ósmy gol w tamtym sezonie Ligi Mistrzów, który jak się później okazało, dał jego drużynie zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem na Parc des Princes.

Zarówno dla PSG, jak i dla Arsenalu, drugi finał najważniejszych klubowych rozgrywek europejskich byłby szansą na pierwszy uszaty puchar w gablocie klubu. Niewątpliwie motywacja i oczekiwania kibiców były ogromne, a w lepszej sytuacji znajdowali się mistrzowie Francji, którzy grali u siebie z jednobramkową przewagą. Jednak rozpaczliwe bronienie wyniku nie leżało w planie znanych z ofensywnej gry Paryżan, którzy do przerwy podwyższyli wynik w dwumeczu za sprawą Fabiana Ruiza. ,,Kanonierom” zostało więc 45 minut na zdobycie dwóch goli, ale ich sytuacja znacznie się pogorszyła w 72 minucie po bramce Achrafa Hakimego. I choć Bukayo Saka szybko odpowiedział, wlewając nadzieję w serca fanów Arsenalu, to jego drużyna nie zdołała mimo wielu prób zdobyć choćby jednej bramki w ostatnim kwadransie. Awansujące do finału PSG napisało historię, pokonując w nim aż 5:0 Inter Mediolan.
Podsumowanie meczów PSG – Arsenal
Do tej pory tegoroczni mistrzowie Anglii i Francji spotykali się siedmiokrotnie. Trzykrotnie padł remis, natomiast po dwa razy wygrywały oba zespoły. Bilans bramek wynosi 8:7 dla Arsenalu. Najlepszymi strzelcami w tych spotkaniach byli Edinson Cavani i Bukayo Saka, którzy zdobyli po dwa gole, choć Anglik będzie mieć dzisiaj szansę na wyprzedzenie Urugwajczyka w tej klasyfikacji. Dla PSG jest to okazja do bycia pierwszym klubem spoza Hiszpanii, który wygra Ligę Mistrzów dwa razy z rzędu od czasu triumfów AC Milanu w latach 1988/89 i 1989/90. ,,Kanonierzy” marzą natomiast o pierwszym w historii uszatym pucharze i drugim europejskim trofeum po Pucharze Zdobywców Pucharów w roku 1994, kiedy w półfinale wyeliminowali Paryżan.