Marciniak nadal czeka na decyzję FIFA
Według ekspertów szanse Szymona Marciniaka na ponowne poprowadzenie najważniejszego meczu mundialu są obecnie niewielkie. Polski arbiter podczas turnieju prowadził jedynie dwa spotkania fazy grupowej – Argentyna – Algieria oraz Egipt – Iran. Nie otrzymał dotąd żadnego meczu w fazie pucharowej.
Półfinały powierzono Ivanowi Bartonowi (Francja – Hiszpania) oraz Ismailowi Elfathowi (Anglia – Argentyna).
Wynik półfinału może mieć duże znaczenie
Wiele wskazuje na to, że obsada finału będzie zależeć od wyniku środowego meczu Anglia – Argentyna.
Jeżeli do finału awansuje Argentyna, eksperci oceniają, że szanse Marciniaka znacząco zmaleją. Polak prowadził już bowiem finał mundialu w Katarze z udziałem Albicelestes, a FIFA może chcieć uniknąć podobnej nominacji ze względów wizerunkowych.
W takim scenariuszu w gronie faworytów wymienia się m.in. Brazylijczyka Wiltona Sampaio oraz Rumuna Istvana Kovacsa.
Jeśli natomiast do finału awansuje Anglia, akcje Marciniaka mogą wyraźnie wzrosnąć. Zdaniem części ekspertów właśnie wtedy Polak byłby jednym z najbardziej naturalnych kandydatów do poprowadzenia spotkania z udziałem Hiszpanii.
Możliwy także mecz o trzecie miejsce
Były sędzia międzynarodowy Rafał Rostkowski uważa, że najbardziej prawdopodobnym scenariuszem pozostaje wyznaczenie Marciniaka do meczu o trzecie miejsce.
Nie można jednak wykluczyć również wariantu, w którym polski zespół sędziowski zakończy mundial bez kolejnych nominacji po fazie grupowej.
Ostateczną decyzję FIFA poznać mamy w najbliższych dniach, już po zakończeniu drugiego półfinału mistrzostw świata.