Remis z Republiką Zielonego Przylądka zostawił po sobie złe wrażenie. W kadrze Hiszpanii rośnie przekonanie, że przed kolejnym meczem potrzebne są konkretne korekty.

    Pedri i Hiszpania chcą szybkiej reakcji

    Reprezentacja Hiszpanii po remisie z Republiką Zielonego Przylądka ma sporo do poprawy. Zespół nie dał dobrego sygnału na starcie i pojawiło się przekonanie, że skład został zestawiony nie najlepiej. Jak poinformował El Nacional, Pedri uważa, że Hiszpania potrzebuje co najmniej trzech ważnych zmian, by realnie myśleć o walce o mundial.

    Reklama

    Pierwsza dotyczy środka pola. Rodri jest jeszcze daleko od swojej najlepszej formy i w pierwszym meczu nie potrafił przyspieszyć gry. Pedri ma czuć się pewniej obok Martína Zubimendiego, który gra na mniejszą liczbę kontaktów, stale pokazuje się do podań i szybciej uruchamia ofensywę.

    Druga korekta miałaby objąć prawą obronę. Marcos Llorente daje siłę i dynamikę, ale najlepiej wygląda wtedy, gdy ma przed sobą wolną przestrzeń. Hiszpania częściej mierzy się jednak z rywalami broniącymi nisko, dlatego lepiej pasować ma Pedro Porro. To boczny obrońca, który potrafi grać bliżej pola karnego, schodzić do środka, współpracować ze skrzydłowym i dośrodkowywać bez potrzeby długiego rozpędzania akcji.

    Hiszpania może też zmienić układ wokół Pedriego

    Wejście Porro miałoby też pomóc Lamine'owi Yamalowi. Skrzydłowy Barcelony potrzebuje partnera, który dobrze odczytuje jego ruchy i pozwala mu dostawać piłkę w lepszych warunkach. Porro, dzięki częstemu udziałowi w ataku, może odciągać uwagę obrońców i otwierać więcej miejsca po prawej stronie.

    Trzecia zmiana dotyczy Fabiána Ruiza. Pomocnik PSG zajmuje podobne strefy co Pedri, przez co zawodnik Barcelony często musi grać zbyt blisko pola karnego. Rozwiązaniem miałoby być cofnięcie Pedriego obok Zubimendiego i ustawienie Daniego Olmo wyżej, jako ofensywnego pomocnika. Taki układ dałby Hiszpanii jednego organizatora gry z głębi pola i drugiego między liniami. Teraz decyzja należy do Luisa de la Fuente przed meczem z Arabią Saudyjską.

    Reklama