Mistrz: Argentyna
Za tym kandydatem przemawia wiele kwestii. Po pierwsze to obrońca tytułu, po drugie to zdecydowanie najsilniejsza drużyna w kwalifikacjach z Ameryki Południowej. Wygrała wyścig różnicą aż 9 punktów przewagi nad drugim Ekwadorem. Drużyna złożona jest z wielu doświadczonych zawodników z samym Leo Messim na czele, który zarazem jest najskuteczniejszym strzelcem zakończonych kwalifikacji. Mimo, że nie ma już kilku zawodników, którzy cztery lata temu zdobywali Mistrzostwo Świata razem z Argentyną, wciąż reprezentacja ta uchodzi za jednego z głównych kandydatów do końcowego triumfu. Nie brakuje w niej gwiazd pokroju Lautaro Martineza czy Juliana Avareza, którzy już w fazie grupowej powinni udowodnić swoją wyższość nad niżej notowanymi rywalami.
Rozczarowanie: Niemcy
Zespół prowadzony przez Juliana Nagelsmanna ma duży potencjał, ale patrząc na ostatnie turnieje z udziałem tego zespołu pewna magia tego kraju zanikła. O ile niżej notowani rywale nie robią większego wrażenie na tej reprezentacji, o tyle mecze z najsilniejszymi wypadały w ostatnim czasie na niekorzyść. Oczywiście Niemcy przez kwalifikacje przeszli jak burza, ale tam tak na prawdę nie było godnych rywali. Trudno szukać w nich w postaci Słowacji, Luksemburga czy Irlandii Północnej. Nasi zachodni sąsiedzi mają dużo swoich problemów. Pewnym ratunkiem ma być chociażby powracający z emerytury Manuel Neuer, bo nawet i na tej pozycji Niemcy nie mają pewności. Na brak awansu nie ma raczej co liczyć, ale już kolejne mecze mogą okazać się dużym problemem i być może brak tej drużyny wśród ćwierćfinalistów należałoby uznać jako pewnego rodzaju rozczarownanie.
Czarny koń: USA
Amerykanie podnoszą swój poziom w piłce nożnej od lat. Liga MLS bardzo się w ostatnim czasie rozwinęła, ale i sama reprezentacja ma coraz więcej do zaoferowania. Już w Katarze na poprzednich mistrzostwach Jankesi pokazali się z dobrej strony wychodząc wówczas z grupy tuż za Anglią. Przegrali później co prawda z Holandią, mimo wszystko jednak już wtedy na kilku zawodnikach można było zawiesić oko. Prowadzona przez Mauricio Pochettino reprezentacja ma oczywiście wiele do poprawy patrząc choćby na ostatnie występy. Posiada jednak wielu ciekawych zawodników, którzy mogą na własnym terenie błysnąć. Wielu z tych piłkarzy gra w mocnych europejskich klubach, a z tak uznanym i doświadczonym selekcjonerem o dobry wynik łatwiej.
Król strzelców: Rapinha (Brazylia)
To poniekąd może być wielki turniej dla reprezentacji Brazylii, o której niewiele się mówi. Tym razem przywrócić blask kadrze Kanarków ma Carlo Ancelotti, a jedną z gwiazd tej drużyny jest niewątpliwie piłkarz FC Barcelony– Rapinha. Ma za sobą bardzo udany sezon zwieńczony tytułem mistrzowskim Hiszpanii, a biorąc pod uwagę rywali jakich będzie mieć w samej fazie grupowej jest wielce prawdopodobne, że zdąży nastrzelać na tyle dużo goli, by zwiększyć swoje szanse na tytuł najskuteczniejszego zawodnika turnieju.
Objawienie: Rio Ngumoha (Anglia)
Piłkarz FC Liverpool już zdążył sprawić, by jego osobą zaczęły interesować się największe kluby Europy. Jego debiut w reprezentacji Anglii to tylko kwestia czasu. 17- latek już ma za sobą niezłe występy w Premier League, więc powołanie na turniej nie jest przypadkowy. Gdy dostanie swoją szansę z pewnością pokaże na co go stać i niebawem to o nim będzie się mówić jako przyszłości reprezentacji Anglii.