Mistrzostwa Świata 2026 będą inne niż wszystkie, bo zagra na nich aż 48 reprezentacji. Jednak mecz otwierający ten mundial będzie niejako przypominał mundial z 2010 roku.

    Zmiana gospodarza

    W 2010 roku Meksyk oraz reprezentacja Republiki Południowej Afryki spotkały się w meczu inaugurującym wówczas tamte mistrzostwa. Wtedy gospodarzem turnieju był zespół z Afryki, a mecz zakończył się remisem 1:1.

    Reklama

    Po szesnastu latach los chciał, aby obie drużyny spotkały się ponownie, tym razem to Meksyk jest w roli współgospodarzy całego czempionatu. Czy tak jak przed laty i tym razem spotkanie zakończy się remisem?

    Meksyk faworytem

    Prowadzona przez Javiera Aguirre drużyna Meksyku choćby z powodu gry w roli gospodarza, ale i z punktu bycia wyżej w rankingu FIFA jest faworytem tego pojedynku.

    Ostatnie zwycięstwo aż 5:1 z zawsze niebezpieczną Serbią tylko potwierdza fakt, że Meksyk jest w co najmniej dobrej dyspozycji. W grupie A powinien być jednym z faworytów do wyjścia.. Choć Czechy czy Korea Południowa nie są na straconej pozycji.

    Na co stać RPA?

    To, że RPA znalazło się na mistrzostwach nie jest dziełem przypadku. Nie jest to może faworyt mundialu czy nawet grupy w jakiej się znalazł, lecz wygranie kwalifikacji i zostawienie za sobą Nigerii jest powodem do dumy.

    Również w Pucharze Narodów Afryki zespół dał kilka ciekawych występów, odpadł jednak tuż po wyjściu z grupy przegrywając z Kamerunem. Zdecydowanie gorzej uczestnikowi mistrzostw poszły ostatnie spotkania.

    Remisy z Jamajką, Nikaraguą, Panamą i porażka w drugim meczu z ostatnich z tych rywali pokazują, że RPA ma duży problem.

    Reklama