Neymar nie pojawił się na boisku w pierwszym meczu Brazylii na mundialu 2026. Po remisie z Marokiem coraz więcej uwagi skupia się na tym, kiedy największa gwiazda Canarinhos będzie mogła wrócić do gry.

    Neymar nie zagrał z Marokiem

    Reprezentacja Brazylii rozpoczęła mistrzostwa świata 2026 od remisu 1:1 z Marokiem. W składzie Canarinhos zabrakło jednak Neymara, który wciąż dochodzi do zdrowia po problemach zdrowotnych.

    Reklama

    34-letni napastnik znalazł się w kadrze Carlo Ancelottiego na mundial, ale nie był jeszcze gotowy do występu w pierwszym spotkaniu turnieju. Brazylijczyk od dłuższego czasu zmaga się z urazem łydki, który opóźnił jego powrót do pełnej dyspozycji.

    Dla kibiców Seleção była to spora strata. Neymar pozostaje najlepszym strzelcem w historii reprezentacji Brazylii i jednym z najbardziej doświadczonych zawodników w kadrze.

    Sprawdź również:

    Kiedy Neymar może wrócić na boisko?

    Według informacji przekazywanych przez sztab reprezentacji Brazylii, Neymar cały czas pracuje nad powrotem do treningów z zespołem. Celem jest przygotowanie go do kolejnych spotkań fazy grupowej.

    Najbliższą okazją do występu będzie mecz z Haiti. Jeśli jednak sztab medyczny nie będzie chciał ryzykować, Brazylijczyk może wrócić dopiero na ostatnie grupowe starcie ze Szkocją.

    Na razie nie ma informacji o poważniejszym problemie zdrowotnym. Wszystko wskazuje na to, że Neymar pozostaje częścią planów Carlo Ancelottiego na dalszą część mundialu.

    Brazylia czeka na swoją gwiazdę

    Remis z Marokiem sprawił, że Brazylia nie rozpoczęła turnieju w wymarzony sposób. Tym bardziej powrót Neymara może okazać się ważny w walce o pierwsze miejsce w grupie C.

    Canarinhos nadal dysponują ogromnym potencjałem ofensywnym z Viniciusem Juniorem, Raphinhą czy Rodrygo, ale doświadczenie Neymara może mieć kluczowe znaczenie w najważniejszych momentach turnieju.

    Na ten moment wszystko wskazuje na to, że Brazylijczyk jeszcze zagra na mundialu 2026. Pytanie pozostaje tylko jedno – czy stanie się to już w następnym meczu.

    Reklama