Eze nie był gotowy na grę od początku
Mikel Arteta potwierdził po wygranym meczu z Liverpoolem, że Eberechi Eze zmaga się z problemem zdrowotnym. Jak podał Sports Mole, szkoleniowiec Arsenalu nie sprecyzował, z jakim urazem lub dolegliwością mierzy się reprezentant Anglii.
Eze nie znalazł się w wyjściowym składzie na niedzielne spotkanie Premier League na Anfield. Ostatecznie pozostał na ławce przez cały mecz i nie pojawił się na boisku ani na minutę.
W jego miejsce od początku zagrał Christos Tzolis, który wrócił do składu po problemach ze ścięgnem podkolanowym. Grek rozegrał 84 minuty, a Arsenal utrzymał prowadzenie 1:0 i sięgnął po pierwsze ligowe zwycięstwo na Anfield od 2012 roku.
Arteta dał po meczu do zrozumienia, że sam fakt obecności Eze w kadrze meczowej był w tej sytuacji pozytywną wiadomością. Jednocześnie pochwalił sztab medyczny i pion przygotowania fizycznego za pracę przy zawodnikach, którzy wracali do dyspozycji w napiętym terminarzu.
Sytuacja przed meczem ze Slavią Praga
Na razie nie wiadomo, czy Eze będzie do dyspozycji trenera w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów ze Slavią Praga. Arteta nie podał żadnych dodatkowych szczegółów dotyczących stanu zdrowia 28-latka.
W tym sezonie Eze rozegrał 12 meczów we wszystkich rozgrywkach, strzelił dwa gole i zaliczył jedną asystę. Obie bramki zdobył w Lidze Mistrzów, w spotkaniach z Lille i Bayernem Monachium.
Przed wyjazdem na Anfield Arsenal miał też lepsze wiadomości kadrowe w innych przypadkach. Do dyspozycji wrócili Declan Rice, Noni Madueke, Riccardo Calafiori i Tzolis, natomiast nadal poza grą pozostają Bukayo Saka oraz William Saliba.