Manchester City pod lupą po doniesieniach o umowie Roberto Manciniego
Jak informuje Gazzetta dello Sport, jednym z wątków zarzutów wobec Manchesteru City jest rzekomy podwójny kontrakt Roberto Manciniego z okresu jego pracy w klubie od grudnia 2009 roku do lata 2013 roku. Włoski szkoleniowiec miał funkcjonować na podstawie dwóch umów: jednej z Manchesterem City i drugiej z Al Jazirą.
Oficjalna umowa z Manchesterem City miała gwarantować Manciniemu 1,69 mln euro rocznie po opodatkowaniu. Równolegle miał obowiązywać drugi kontrakt z Al Jazirą, również należącą do Sheikh Mansoura, opiewający na 2,03 mln euro. Formalnie Mancini miał być tam zatrudniony jako konsultant, choć według tych doniesień jego obowiązki miały obejmować tylko cztery dni pracy rocznie.
W sprawie pojawia się też opis mechanizmu rozliczeń. Konsulting miał być fakturowany przez Italy International Services do Manchesteru City, a środki miały trafiać przez Abu Dhabi United Group do Al Jaziry, a następnie do Manciniego. Zarzut dotyczy tego, że płatności te nie zostały ujawnione. Zarówno klub, jak i sam Mancini odrzucili te twierdzenia.
To niejedyny wątek dotyczący rzekomego systemu „podwójnych kontraktów”. W dokumentach Football Leaks pojawia się także sprawa Yayi Toure. Firma należąca do byłego pomocnika miała otrzymywać płatności za prawa wizerunkowe bezpośrednio od Abu Dhabi United Group, a nie od klubu. Były agent piłkarza Dimitry Seluk przekonywał z kolei, że wszystko odbywało się w sposób przejrzysty, a Toure rozliczył wszystkie należności, w tym podatki.
Manchester City nie przedstawił dodatkowego komentarza poza stanowiskiem, że postępowanie Premier League wciąż trwa, obejmuje jeszcze istotne elementy i jest objęte ścisłą poufnością. Klub podtrzymuje też swoje wcześniejsze stanowisko o niewinności z lutego 2023 roku.