Estevao nie pojawił się na boisku w przegranym po rzutach karnych meczu Chelsea z Liverpoolem w Pucharze Ligi. Xabi Alonso przyznał po spotkaniu, że 19-latek nie jest zadowolony ze swojej sytuacji.

    Estevao nadal czeka na szansę w Chelsea

    Estevao znów nie dostał minut w pierwszym zespole Chelsea. W środowym meczu z Liverpoolem w Pucharze Ligi Brazylijczyk przesiedział całe spotkanie na ławce, choć londyński zespół wykorzystał komplet zmian i odpadł po serii rzutów karnych na Anfield.

    Reklama

    Według BBC Sport to kolejny sygnał, że 19-letni skrzydłowy jest obecnie daleko w hierarchii Xabiego Alonso. Od początku sezonu nie znalazł się w wyjściowym składzie Chelsea w żadnym z ośmiu meczów Premier League, a łącznie uzbierał tylko 172 minuty we wszystkich rozgrywkach. Dwa razy wyszedł od pierwszej minuty, ale aż 125 z tych minut przypadło na wcześniejsze rundy Pucharu Ligi przeciwko Luton Town i Leeds United.

    Po spotkaniu z Liverpoolem trener Chelsea odniósł się do sytuacji młodego ofensywnego zawodnika.

    – Mógłby być szczęśliwszy. Chce grać. Jestem pewien, że nadejdzie jego moment, to moja odpowiedzialność – powiedział Xabi Alonso.

    – Wiemy, że gra w Anglii jest naprawdę bardzo intensywna i trzeba być na to gotowym. Estevao jest w swoim drugim sezonie. Sezon będzie długi – dodał.

    Silna konkurencja na jego pozycji

    Jednym z powodów ograniczonej roli Estevao ma być forma Pedro Neto. Portugalczyk rozpoczął sezon od siedmiu występów w podstawowym składzie w ośmiu kolejkach ligi i, jak podano, często gra na prawej stronie, czyli tam, gdzie najlepiej czuje się także Brazylijczyk.

    Chelsea nie ma też obecnie większego problemu z obsadą ofensywy. Miejsca z przodu zajmują przede wszystkim Joao Pedro, Cole Palmer i Morgan Rogers. Nawet w meczu z Liverpoolem, gdy Palmer pauzował za kartki, a Joao Pedro był kontuzjowany, Estevao nie pojawił się na murawie.

    Dla 19-latka to wyraźnie trudniejszy moment niż początek pobytu na Stamford Bridge. W poprzednim sezonie zwrócił na siebie uwagę zwycięskim golem przeciwko Liverpoolowi, a teraz musi czekać, aż wywalczy sobie miejsce w zespole Alonso.

    Reklama