Roberto Mancini został selekcjonerem reprezentacji Włoch. Razem z Claudio Ranierim mają przywrócić włoskiej reprezentacji należyte miejsce. Przedstawiciele struktur ligowych są dalecy od entuzjazmu.

    Sojusz ligi z Giovannim Malagò

    Jeszcze kilka miesięcy temu relacje pomiędzy Lega Serie A a Giovannim Malagò układały się wzorowo. To właśnie poparcie klubów najwyższej klasy rozgrywkowej miało przesądzić o wyborze Malagò na prezesa Włoskiej Federacji Piłkarskiej (FIGC). W zamian przedstawiciele Serie A liczyli na partnerskie relacje i realny wpływ na najważniejsze decyzje dotyczące przyszłości włoskiego futbolu.

    Reklama

    Według informacji „La Gazzetta dello Sport” zaufanie zostało jednak poważnie nadszarpnięte. Powodem jest sposób, w jaki przeprowadzono wybór nowego selekcjonera reprezentacji. Kluby podkreślają, że nie kwestionują prawa prezesa federacji do podjęcia ostatecznej decyzji, ale oczekiwały wcześniejszych konsultacji. Tych – ich zdaniem – zabrakło.

    Perypetie wyboru nowego selekcjonera

    Proces wyboru następcy zakończył się zupełnie inaczej, niż początkowo planowano. W pierwszej kolejności federacja postawiła na duet Paolo Maldini i Leonardo, którzy mieli odpowiadać za sportową odbudowę reprezentacji. Kandydatem na selekcjonera został Andrea Pirlo, jednak projekt rozpadł się po zaledwie kilku dniach. Powodem były różnice dotyczące zakresu kompetencji oraz decyzja Malagò o wycofaniu poparcia dla byłego szkoleniowca Juventusu.

    W międzyczasie pojawiło się również nazwisko Pepa Guardioli, choć od początku było jasne, że jego zatrudnienie pozostaje wyłącznie w sferze marzeń. Ostatecznie federacja postawiła na Roberto Manciniego, który po trzech latach wraca na stanowisko selekcjonera reprezentacji Włoch. W sztabie będzie współpracował z Claudio Ranierim, odpowiedzialnym za rolę dyrektora technicznego.

    Reakcja struktur

    Największe kontrowersje wywołał nie sam wybór Manciniego, lecz sposób jego przeprowadzenia. Prezes Lega Serie A Ezio Simonelli podczas posiedzenia Rady Federalnej otwarcie wyraził niezadowolenie z pominięcia klubów w procesie decyzyjnym. Podobne stanowisko mieli zająć pozostali przedstawiciele ligi w federacji, w tym Giuseppe Marotta, Giorgio Chiellini i Stefano Campoccia. Niezadowolenie miało być widoczne również wśród przedstawicieli Lega Pro i piłki amatorskiej.

    Mimo to po zakończeniu obrad Lega Serie A opublikowała oficjalne oświadczenie, w którym pogratulowała Roberto Manciniemu i Claudio Ranieriemu nowych funkcji oraz zadeklarowała pełne wsparcie dla decyzji prezesa FIGC. Jak podkreślono, najważniejsze jest dziś zachowanie jedności i współpracy na rzecz odbudowy włoskiej piłki.

    Za kulisami trudno jednak mówić o pełnym porozumieniu. Napięcia pomiędzy władzami federacji a klubami mogą powrócić, jeśli reprezentacja nie osiągnie oczekiwanych wyników. Dzisiejsze deklaracje jedności mają więc bardziej charakter politycznego rozejmu niż definitywnego zakończenia sporu.

    Reklama