„Zostaje z nami”. Amorim podjął decyzję
Ostatnie dni były dla Francesco Camardy wyjątkowe. W czwartek podpisał nowy kontrakt z Milanem do 2031 roku, dzień później klub oficjalnie ogłosił przedłużenie umowy, a następnie 18-latek zdobył dwie bramki w sparingu z Celtikiem. Najważniejsze okazały się jednak słowa Rubena Amorima, który potwierdził, że młody napastnik pozostanie w pierwszym zespole na sezon 2026/27.
Jeszcze niedawno kolejne wypożyczenie wydawało się najbardziej prawdopodobnym scenariuszem. Udany okres przygotowawczy sprawił jednak, że Portugalczyk zmienił zdanie. Camarda ma być zmiennikiem Gonçalo Ramosa i regularnie otrzymywać swoje szanse, zwłaszcza że Milan będzie łączył występy na włoskich boiskach z grą w Lidze Europy.
Plan jak z Pio Esposito
Według włoskiego dziennika Amorim chce, aby Camarda przeszedł drogę podobną do tej, którą w poprzednim sezonie pokonał Pio Esposito. Napastnik Interu rozpoczynał rozgrywki bez większych oczekiwań, a z czasem wyrósł na jednego z ważniejszych zawodników drużyny Cristiana Chivu, która zdobyła mistrzostwo Włoch.
Camarda ma już za sobą 33 występy w Serie A w barwach Milanu i Lecce oraz cztery mecze w Lidze Mistrzów. Nie jest jeszcze zawodnikiem kompletnym, jednak Amorim bardzo szybko przekonał się, że można na nim polegać. Dodatkowym atutem jest możliwość zgłoszenia go do listy B UEFA, dzięki czemu obecność młodego napastnika w kadrze nie ograniczy pola manewru szkoleniowca.
Rekordzista i wychowanek Milanu
Camarda od lat uchodzi za jeden z największych talentów włoskiej piłki. To najmłodszy debiutant w historii Serie A – pierwszy raz wystąpił w lidze 25 listopada 2023 roku, mając zaledwie 15 lat, 8 miesięcy i 15 dni. W akademii Milanu regularnie rywalizował ze starszymi zawodnikami, a jego bilans w reprezentacjach młodzieżowych Włoch robi ogromne wrażenie.
Jak przypomina „La Gazzetta dello Sport”, wychowanek „Rossonerich” marzy o tym, by pójść śladami klubowych legend, takich jak Paolo Maldini, Franco Baresi czy Alessandro Costacurta. Po nieudanym wypożyczeniu do Lecce i kilkumiesięcznej przerwie spowodowanej kontuzją barku dostał kolejną szansę. Wszystko wskazuje na to, że Ruben Amorim zamierza wykorzystać jego potencjał już w nadchodzącym sezonie.