Gabriel Jesus pozostaje jednym z ważnych tematów końcówki okna. Arsenal dopuszcza zmiany w ataku, ale włoski kierunek wcale nie musi zakończyć się transferem.

    Napoli chciało sprowadzić napastnika z Arsenalu

    Przyszłość Gabriela Jesusa w Arsenalu pozostaje niejasna na finiszu letniego okna transferowego. Napoli widziało w Brazylijczyku główne wzmocnienie ofensywy i rozważało jeszcze jedną próbę ściągnięcia go z londyńskiego klubu.

    Reklama

    Jak podały Corriere dello Sport i The Mirror, mistrzowie Włoch uczynili Jesusa swoim numerem jeden do ataku i szykowali finalny ruch przed 1 września. Żeby jednak przyspieszyć rozmowy, Napoli najpierw musiało dopiąć przynajmniej jedną definitywną sprzedaż.

    Sytuacja zawodnika w Arsenalu nie wygląda dziś najmocniej. Jesus spadł w hierarchii ofensywnych graczy i nie znalazł się w kadrze ani na mecz o Community Shield, ani na ligowe otwarcie sezonu przeciwko Coventry City.

    Arsenal wciąż może rozstać się z Jesusem

    Najnowszy zwrot jest taki, że Jesus miał odrzucić zainteresowanie Napoli. To stawia włoski klub w trudniejszym położeniu i zmusza go do szukania innych opcji na pozycję napastnika.

    Odrzucenie Napoli nie oznacza jednak automatycznie, że Brazylijczyk zostanie w Arsenalu. Klub jest otwarty na przebudowę linii ataku, a odejście zawodnika mogłoby też pomóc w zdjęciu z listy płac wysokiej pensji, jeśli pojawi się odpowiedni kupiec.

    Czytaj także

    Reklama