Julian Alvarez może zmienić klub jeszcze tego lata. Barcelona miała być jego wymarzonym kierunkiem, ale sytuacja finansowa katalońskiego klubu komplikuje sprawę.

    Arsenal i Atletico Madryt wokół Juliana Alvareza

    Julian Alvarez chce odejść z Atletico Madryt i po meczu Argentyny z Austrią, wygranym 2:0 w eliminacjach mistrzostw świata, sam przyznał, że chciałby spełnić marzenie o transferze do Barcelony. Problem w tym, że kataloński klub nie jest dziś w stanie łatwo dopiąć takiej operacji.

    Reklama

    Atletico dwa lata temu zapłaciło za napastnika ponad 77 mln funtów. W kontrakcie piłkarza znajduje się klauzula wykupu na poziomie 431 mln funtów. Klub z Madrytu deklaruje, że Alvarez nie jest na sprzedaż, ale jego przyszłość i tak stała się jednym z głośniejszych tematów letniego okna.

    Według Andy’ego Brassella z talkSPORT Barcelona od dłuższego czasu interesuje się Argentyńczykiem, jednak nie ma środków, by spełnić oczekiwania Atletico. Dodatkowo Real Madryt miał złożyć ofertę wartą 129 mln funtów, choć sam zawodnik nie planował tam przejścia, a sam klub nie zamierzał go finalnie sprowadzać. To miało tylko podbić cenę i jeszcze bardziej utrudnić ruch Barcelonie, która miała celować w kwotę około 86 mln funtów.

    Arsenal i Manchester United jako realne kierunki

    W tej sytuacji coraz częściej wraca temat Premier League. Arsenal ma interesować się Alvarezem od dłuższego czasu, a w grze ma być także Manchester United. Z angielskiej perspektywy kluczowe jest to, że oba kluby mogą pozwolić sobie na wydatek, którego Barcelona dziś nie udźwignie.

    Brassell ocenił, że Atletico nie oczekuje rekordowej kwoty, a klauzula wykupu jest przede wszystkim pozycją negocjacyjną. Jego zdaniem oferta w okolicach 129 mln funtów mogłaby zostać zaakceptowana, a najbardziej realnym kierunkiem wydaje się Arsenal. To właśnie londyński klub ma być miejscem, w którym Alvarez mógłby wrócić do Premier League i dostać warunki do regularnej walki o najwyższe cele.

    Reklama