Arsenal nie rezygnuje z obserwacji sytuacji jednego z czołowych napastników Atletico Madryt. Na razie klub z Londynu czeka, bo kluczowy może okazać się ruch samego zawodnika.

    Arsenal i Barcelona obserwują Juliana Alvareza

    Arsenal ma tego lata utrzymywać zainteresowanie Julianem Alvarezem, ale na razie pozostaje w tle. Jak poinformował Dharmesh Sheth ze Sky Sports, londyński klub może ruszyć po napastnika Atletico Madryt tylko w określonym scenariuszu.

    Reklama

    Atletico publicznie podkreśla, że Alvarez nie jest na sprzedaż. Jednocześnie Arsenal ma być gotowy, jeśli pojawi się poważna zmiana w sytuacji reprezentanta Argentyny. Według tych doniesień możliwy byłby wariant, w którym sam piłkarz naciskałby na odejście, a wtedy Atletico mogłoby woleć sprzedaż do Arsenalu niż do ligowego rywala, czyli Barcelony.

    Na dziś nic nie wskazuje jednak na to, by zawodnik forsował transfer. Alvarez przebywa obecnie z reprezentacją Argentyny na mundialu i koncentruje się na weekendowym finale z Hiszpanią, a nie na sprawach transferowych.

    Atletico Madryt stawia twarde warunki Arsenalowi

    Barcelona interesuje się Alvarezem, co nie dziwi przy jego liczbach po dwóch sezonach w Hiszpanii. Napastnik strzelił 49 goli w 106 meczach dla Atletico Madryt.

    Ewentualny transfer byłby bardzo trudny także finansowo. Kontrakt piłkarza zabezpiecza klauzula wykupu w wysokości 500 milionów funtów, a Atletico nie wygląda obecnie na klub gotowy do negocjacji. Dlatego sprawa może nabrać tempa dopiero wtedy, gdy sam Alvarez jasno zasygnalizuje chęć odejścia.

    Reklama