Arsenal i Newcastle United rozjechały się w wycenie
Arsenal ponownie analizuje możliwość sprowadzenia Bruno Guimaraesa z Newcastle United. Londyński klub początkowo uważał, że może wykorzystać rynkową okazję, ale rzeczywista cena oczekiwana przez Newcastle okazała się wyraźnie wyższa od kwot, które pojawiały się na początku rozmów.
Jak poinformował „The Telegraph”, dyrektor sportowy Andrea Berta prowadził rozmowy z pośrednikami po sygnałach, że Bruno Guimaraes mógłby odejść za około 50 mln funtów. Miało to wynikać z rzekomej prywatnej obietnicy złożonej kapitanowi Newcastle na wypadek braku awansu do Ligi Mistrzów. Po dodatkowych ustaleniach, w które miała być zaangażowana była współwłaścicielka klubu Amanda Staveley, Arsenal miał jednak odkryć, że takie porozumienie nigdy nie istniało.
Obecnie Newcastle chce co najmniej 80 mln funtów, a według części informacji końcowy koszt transferu mógłby wzrosnąć nawet do 90 mln. Do tego pomocnik miałby oczekiwać pensji na poziomie około 300 tys. funtów tygodniowo.
Bruno Guimaraes nadal na radarze Arsenalu
Sytuację komplikuje fakt, że Arsenal chce wzmocnić także atak i inne pozycje w kadrze Mikela Artety. Andrea Berta musi więc ocenić, czy wydanie blisko 90 mln funtów na jednego pomocnika to rozsądny ruch, czy lepiej przeznaczyć te środki na kilka transferów.
Według „The Guardian” Arsenal przygotowywał ofertę w wysokości około 60 mln funtów po rozmowach z przedstawicielami Brazylijczyka. Guimaraes ma jeszcze dwa lata kontraktu z Newcastle, a klub ma również opcję przedłużenia umowy o kolejny sezon. Sky Sports podało z kolei, że piłkarz miał przekazać Newcastle, iż chce dołączyć do mistrza Premier League, choć Arsenal nie skontaktował się jeszcze formalnie z klubem. Newcastle podtrzymuje jednak stanowisko, że jego kapitan nie jest na sprzedaż.