Barcelona widzi problem w środku obrony
Mecz z Racingiem miał utwierdzić Barcelonę w przekonaniu, że zimą potrzebne są wzmocnienia na środku defensywy. Jak podaje El Nacional, Hansi Flick uważa, że jeden transfer może nie wystarczyć i zespół potrzebuje dwóch nowych stoperów.
Według tych informacji Pau Cubarsi pozostaje praktycznie jedynym środkowym obrońcą, którego trener uznaje za nietykalnego. Problem pojawia się wtedy, gdy musi odpocząć albo gdy obok niego brakuje partnera dającego większy spokój w grze.
Z opisu sytuacji wynika, że Gerard Martin nie wrócił do najlepszej formy, a Andreas Christensen nie prezentuje obecnie poziomu potrzebnego w defensywie ustawionej wysoko. Po spotkaniu z Racingiem miało się też nasilić przekonanie, że Barcelona traci zbyt wiele, gdy Cubarsiego nie ma na boisku.
Flick chce dwóch konkretnych profili
Pierwszym celem ma być lewonożny stoper do podstawowego składu. Flick ma oczekiwać zawodnika szybkiego, agresywnego w pojedynkach i dobrze wprowadzającego piłkę, który od razu mógłby grać obok Cubarsiego.
Druga potrzeba dotyczy prawej strony środka obrony. Trener ma chcieć również prawonożnego stopera, który byłby w stanie zastąpić Cubarsiego bez wyraźnego spadku jakości. Według źródła Deco początkowo zakładał jedną większą inwestycję w defensywę, ale obecna sytuacja miała zmienić ten plan.