Barcelona i Al Hilal w sprawie Joao Cancelo
Joao Cancelo nadal chce wrócić do Barcelony, choć 30 czerwca oficjalnie zakończyło się jego drugie wypożyczenie do katalońskiego klubu. Portugalczyk wrócił do Al Hilal, gdzie ma jeszcze rok ważnego kontraktu, ale jego priorytetem pozostaje ponowna gra w Barcelonie.
Jak poinformowało 365Scores, cytowane przez SPORT, piłkarz przekazał Al Hilal, że nie zamierza grać pod wodzą trenera Simone Inzaghiego. Obrońca ma uzależniać swój powrót od odejścia włoskiego szkoleniowca, co ma być formą wywarcia presji na saudyjski klub.
Ten scenariusz jest jednak oceniany jako mało realny. Władze Al Hilal podtrzymały zaufanie do Inzaghiego, dlatego na zmianę trenera się nie zanosi.
Joao Cancelo ważny dla Barcelony i Hansiego Flicka
Barcelona dobrze zna stanowisko zawodnika i poprosiła go o cierpliwość, szukając rozwiązania, które pozwoliłoby przeprowadzić transfer. Największą przeszkodą pozostają finanse. Al Hilal zapłaciło za Cancelo nieco ponad 20 milionów euro i nie chce zgodzić się na darmowe odejście. Saudyjski klub oczekuje kwoty przekraczającej 10 milionów euro, a Barcelona uważa tę wycenę za zbyt wysoką przy kontrakcie wygasającym za rok.
Cancelo już wcześniej pokazywał, że zależy mu na Barcelonie. Zimą odrzucił bardziej lukratywną ofertę Interu Mediolan, by zachować szanse na pozostanie w katalońskim klubie podczas drugiego wypożyczenia. W Barcelonie nie jest traktowany wyłącznie jako uzupełnienie składu. Po mocnej końcówce poprzedniego sezonu Hansi Flick widzi w nim ważną postać zespołu, a nawet głównego kandydata do gry na lewej obronie przed Alejandro Balde. Mimo trudności finansowych Barcelona nie rezygnuje z tego ruchu, ale nie chce też przepłacać.