Barcelona nadal pracuje nad sprowadzeniem nowego napastnika, ale obok głównego celu ma też inną opcję. Problem w tym, że konkurencja rośnie, a cena jest bardzo wysoka.

    Barcelona i Bournemouth w sprawie następcy Roberta Lewandowskiego

    Barcelona przez całe lato szuka następcy Roberta Lewandowskiego. Priorytetem klubu pozostaje Julian Alvarez, ale jego transfer komplikuje stanowisko Atletico Madryt, które nadal nie chce negocjować z Barceloną.

    Reklama

    Argentyńczyk ma naciskać na przenosiny wyłącznie do Barcelony, jednak kataloński klub wie, że nie może czekać bez końca. Dlatego jako plan B wskazano napastnika Bournemouth, Eli Juniora Kroupiego.

    Jak poinformował Diario AS, ten wariant staje się coraz trudniejszy do zrealizowania. Tottenham Hotspur, Chelsea i Arsenal zgłosiły zainteresowanie piłkarzem i chcą wykorzystać to okno transferowe, by go pozyskać.

    Julian Alvarez priorytetem Barcelony, Eli Junior Kroupi coraz droższy

    Kroupi strzelił 13 goli w poprzednim sezonie Premier League. Rosnące zainteresowanie sprawiło, że Bournemouth usztywniło swoje stanowisko i nie zamierza sprzedawać zawodnika za mniej niż 100 milionów euro.

    Barcelona jest w trudniejszej sytuacji niż angielscy rywale, bo Francuz nie jest jej pierwszym wyborem. Joan Laporta i jego współpracownicy wciąż chcą jeszcze poczekać na rozwój sprawy z Alvarezem i liczą, że po rozmowach z Atletico Madryt sytuacja się zmieni. W ostatnich dniach pojawiła się też niewielka nadzieja na rozmowy między klubami, zwłaszcza że Atletico docenia profil Ferrana Torresa. Oba kluby mają w najbliższych dniach rozmawiać o przyszłości napastnika, a wynik tych rozmów może mocno wpłynąć na decyzję Barcelony w sprawie Kroupiego.

    Reklama