FC Barcelona pracuje nad sprowadzeniem argentyńskiego napastnika i rozważała różne warianty tej operacji. Jeden z ofensywnych piłkarzy nie zamierza jednak odchodzić i zamknął klubowi jedną z dróg.

    Ferran Torres nie zgodził się na taki ruch

    FC Barcelona poważnie myśli o transferze Juliana Alvareza, ale pojawił się istotny problem – informuje Cadena SER. Katalończycy mieli sprawdzać możliwość obniżenia kosztów operacji poprzez włączenie do rozmów Ferrana Torresa w formule piłkarz plus gotówka.

    Reklama

    Ten wariant upadł, ponieważ hiszpański napastnik nie chce opuszczać klubu i nie zamierza uczestniczyć w żadnej wymianie. To oznacza, że jeśli Barcelona będzie chciała kontynuować temat, pozostanie jej próba przeprowadzenia pełnej transakcji gotówkowej.

    Julian Alvarez nadal wysoko na liście

    Z doniesień wynika, że Alvarez jest w Barcelonie oceniany bardzo wysoko. Argentyńczyk ma być postrzegany jako jeden z najbardziej kompletnych napastników, a niepewność wokół jego przyszłości w Atletico Madryt tylko podsyciła zainteresowanie.

    Torres z kolei chce walczyć o miejsce w zespole. Pod koniec sezonu zyskał na znaczeniu w ofensywie i według tych informacji jest w pełni nastawiony na jeszcze większą rolę w kolejnych rozgrywkach. Alvarez ma długoterminowy kontrakt z Atletico Madryt, a jego klauzula wykupu wynosi aż 500 milionów euro. Przez długi czas był uznawany tam za zawodnika praktycznie nietykalnego, choć ostatnie sygnały sugerują nieco bardziej elastyczne podejście.

    Reklama