Barcelona i Real Madryt w grze o Juliána Álvareza
Przyszłość Juliána Álvareza weszła w decydującą fazę. Jak informuje El Nacional, otoczenie argentyńskiego napastnika uważa, że Barcelona musi przyspieszyć, jeśli chce uniknąć scenariusza, w którym Real Madryt na dobre wróci do walki o transfer.
Według tych doniesień Real Madryt złożył już ofertę w wysokości 150 milionów euro, ale Atlético Madryt ją odrzuciło. Temat nie zniknął jednak całkowicie i ta kwota nadal ma duże znaczenie w negocjacjach.
Sam piłkarz ma stawiać na projekt Barcelony, ale nie zamierza czekać bez końca. Álvarez poprosił o zgodę na odejście z Atlético i wie, że jego kolejny klub będzie zależał od tego, kto pierwszy przedstawi przekonującą formułę transferu.
Barcelona szuka formuły, Atlético Madryt stawia twarde warunki
Barcelona przygotowuje ofertę niższą od propozycji Realu Madryt. W grę mogą wchodzić zmienne lub włączenie zawodników do transakcji, ale klub musi szybko zamienić zainteresowanie w konkretną ofertę. Najpierw ma dojść do ustalenia warunków z samym piłkarzem, a dopiero potem do złożenia propozycji Atlético.
Atlético utrzymuje twarde stanowisko. Nie chce wzmacniać bezpośredniego rywala i oczekuje operacji zbliżonej do kwoty, którą wcześniej odrzuciło od Realu. Hansi Flick ma uważać Álvareza za idealnego napastnika ze względu na pressing, mobilność i skuteczność, ale cała operacja mogłaby pochłonąć dużą część budżetu Barcelony.
Jednocześnie nie ma informacji o publicznym ultimatum ze strony agentów zawodnika ani o zawartym porozumieniu z Realem Madryt. Sygnał dla Barcelony jest jednak jasny: sama preferencja piłkarza nie wystarczy, jeśli klub szybko nie znajdzie finansowo wykonalnego rozwiązania.