Barcelona nie zmienia priorytetu na pozycję numer 9 i rozważa kolejny krok. Najbliższe dni mogą mieć duże znaczenie dla powodzenia całego transferu.

    Barcelona i Julian Alvarez coraz bliżej kluczowych dni

    Barcelona nadal traktuje Juliana Alvareza jako główny cel do wzmocnienia pozycji środkowego napastnika. Argentyńczyk wciąż marzy o przenosinach do katalońskiego klubu, ale do tej pory nie wykonał kolejnego kroku, który mógłby przyspieszyć sprawę.

    Reklama

    W najbliższych dniach sytuacja może jednak nabrać tempa. Alvarez ma wrócić do Atletico Madryt na treningi przedsezonowe za tydzień i otrzymał już indywidualny plan przygotowań. Jak podał SPORT, w tym tygodniu do Barcelony mają przylecieć agenci piłkarza, by spotkać się z klubem i omówić możliwość popchnięcia transferu do przodu.

    Jednym z głównych tematów rozmów ma być właśnie sposób dalszego prowadzenia negocjacji. Barcelona nie ukrywa, że to właśnie Alvarez pozostaje jej numerem jeden do wzmocnienia ataku.

    Według tych samych doniesień Barcelona rozważa zwiększenie swojej pierwszej formalnej oferty. Początkowa propozycja miała opiewać na około 100 milionów euro kwoty gwarantowanej, a nowy wariant może sięgnąć 115 milionów euro.

    Jednocześnie Barcelona publicznie utrzymuje, że nie zamierza podnosić oferty. Klub zakłada, że ewentualna poprawiona propozycja miałaby sens tylko wtedy, gdy Atletico Madryt zrezygnuje z obecnej odmowy negocjacji i przystąpi do realnych rozmów. Na razie madrycki klub pozostaje nieugięty, odsyła zainteresowanych do klauzuli wykupu wynoszącej 500 milionów euro i nie wykazuje chęci do negocjacji. To obecnie największa przeszkoda w sprawie transferu.

    Barcelona ma też inne opcje, ale są one coraz bardziej ograniczone. Eli Junior Kroupi z Bournemouth doznał kontuzji, Fisnik Asllani jest blisko RB Lipsk, a Dusan Vlahović pozostaje na liście, choć wewnętrznie nie jest traktowany z takim priorytetem jak Alvarez.

    Reklama