Barcelona porządkuje kadrę przed nowym sezonem. W środku pola robi się coraz ciaśniej, dlatego jeden z wychowanków dostał jasny sygnał w sprawie przyszłości.

    Barcelona przed decyzją o transferze

    Barcelona przygotowuje kolejne zmiany w kadrze na lato. Spodziewane przyjście Rodriego ma wpłynąć na układ sił w środku pola, dlatego klub zakłada następne odejścia. Dyrektor sportowy Deco pracuje nad tym, by wygenerować wpływy z transferów i jednocześnie uporządkować finanse.

    Reklama

    W ostatnich dniach Deco i Hansi Flick odbyli indywidualne rozmowy z kilkoma młodymi piłkarzami, którzy pojawili się na początku okresu przygotowawczego. Jak podaje SPORT, jednym z nich był Tommy Marques, który usłyszał, że powinien poszukać nowego klubu.

    W klubie panuje przekonanie, że pomocnik potrzebuje regularnej gry na poziomie pierwszego zespołu, by dalej się rozwijać. Po ewentualnym transferze Rodriego o minuty w Barcelonie byłoby mu jeszcze trudniej. Dla klubu to także szansa na dodatkowy zarobek, który można przeznaczyć na inne potrzeby kadrowe.

    Tommy Marques ma wpisaną klauzulę odejścia w wysokości 20 milionów euro, ale Barcelona jest gotowa rozmawiać o znacznie niższej kwocie. Według doniesień zainteresowanie pomocnikiem wykazują Manchester City, Borussia Dortmund i SC Braga, a portugalski klub należy do najmocniejszych kandydatów. Braga ma być gotowa zaproponować konstrukcję podobną do ubiegłorocznego transferu Pau Victora, opiewającego na 12 milionów euro plus 3 miliony w bonusach.

    To może nie być koniec zmian w tej strefie boiska. Marc Casadó również pozostaje jednym z głównych kandydatów do odejścia przed zamknięciem okna. Rozmowy w sprawie jego przyszłości nadal trwają, ale oczekiwanie jest takie, że wychowanek przeniesie się do Arabii Saudyjskiej w transakcji wartej około 40 milionów euro.

    Czytaj także

    Reklama