Barcelona ogłosiła głośny transfer z Newcastle United, ale po pierwszych meczach mistrzostw świata 2026 wokół nowego piłkarza zaczęły pojawiać się poważne wątpliwości.

    Barcelona i Anthony Gordon pod presją po początku mundialu

    Barcelona wcześniej tego lata ogłosiła transfer Anthony’ego Gordona z Newcastle United. Kwota ma wynieść około 70 mln euro, co jest dużą inwestycją, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną katalońskiego klubu.

    Reklama

    Początkowo ruch wywołał spore zainteresowanie, ale po pierwszych występach reprezentacji Anglii na mundialu 2026 nastroje wokół tego transferu zaczęły się zmieniać. Gordon nie prezentował się dotąd najlepiej, co wywołało niepokój wśród części kibiców Barcelony.

    Do sprawy odniósł się także Graeme Souness. Jak podał serwis Barca Universal, były piłkarz i angielski komentator mocno skrytykował decyzję Barcelony o tak dużej inwestycji w zawodnika Newcastle.

    Anglia, Lamine Yamal i mocne słowa o nowym graczu Barcelony

    Souness stwierdził, że Barcelona mogła po meczach grupowych Anglii zastanawiać się, kogo właściwie kupiła. Dodał też, że jeśli Gordon będzie grał w Barcelonie tak zachowawczo, jak przeciwko Chorwacji i Ghanie, to nie zabawi długo w Katalonii.

    Anglik porównał też Gordona do Lamine’a Yamala, wskazując Hiszpana jako wzór skrzydłowego dla Barcelony. Jednocześnie zaznaczył, że Gordon nie prezentuje poziomu Bukayo Saki. Mimo krytyki 24-latek wciąż ma czas, by odpowiedzieć na boisku. Przed Anglią jeszcze mecz z Panamą w fazie grupowej, a później także możliwe występy w fazie pucharowej, w których Gordon ma nadal odgrywać ważną rolę.

    Reklama